Pierwsze skrzypce gra jak zwykle Ja’ir Lapid. Wówczas lider jednej z partii opozycyjnych, dzisiaj – minister spraw zagranicznych. To on opisał nowelizację kodeksu postępowania administracyjnego jako "hańbę, która narusza prawa ocalonych z Holokaustu, ich potomków oraz członków społeczności żydowskiej, która żyła w Polsce setki lat” i ostrzegł, że „to niemoralne prawo poważnie zagrozi relacjom między oboma krajami".
W 2018 Lapid nadawał ton izraelskim jastrzębiom
W izraelskich mediach procedowane przepisy są wprost opisywane jako ustawa o pożydowskim majątku, abstrahując od kontekstu, w którym sprawa dotyczy wszelkich roszczeń reprywatyzacyjnych, także zgłaszanych przez etnicznych Polaków. W 2018 r. to Lapid nadawał ton izraelskim jastrzębiom, posuwając się nawet do kłamstwa, że jego babcię zabili Polacy.
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.