Dziennik Gazeta Prawana logo

Ratunku, wraca koniunktura!

2 stycznia 2009, 23:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcin Piasecki w DZIENNIKU
Marcin Piasecki w DZIENNIKU/Inne
w okresie ekonomicznego szoku nikt nie uwierzy w plany, wielkie wizje i najbardziej szumne obietnice. Jak to parę tygodni temu celnie nazwał na swojej okładce szacowny brytyjski "The Economist": "All you need is cash". Wszystko, czego potrzebujesz, to gotówka - pisze w DZIENNIKU Marcin Piasecki

Milczenie z domieszką zakłopotania. Tak można określić reakcję prominentnych przedstawicieli jednej z ważnych gałęzi polskiej gospodarki na bardzo proste w gruncie rzeczy pytania zadane podczas jednej z debat "WSJ Polska". Jaki panowie mieli plan B na czas dekoniunktury? Czy panowie dopuszczali myśl, że gospodarka przestanie się kręcić? Czy nie popełnili panowie błędu, spodziewając się tylko wzrostów - zysków, obrotów, zarobków?

Tak, błąd popełnił cały świat. Dopiero teraz publicyści odgrzebują najróżniejsze postaci - ekonomistów, biznesmenów - którzy wieszczyli kryzys od dawna, a teraz na załamaniu światowej gospodarki potrafią czasem nieźle zarobić. Można im pogratulować przenikliwości, warto jednak pamiętać, że jeszcze dwa lata temu uchodzili, przynajmniej w części, za nieszkodliwych wariatów. Wówczas w powszechnym przekonaniu gospodarka miała się kręcić, tak jak obecnie według większości prognoz ma się zapadać. I dzisiaj też łatwo popełnić błędy. Oczywiście nie w ofensywie, lecz w defensywie. Cięcia kosztów, redukcje zatrudnienia, owszem, bardzo często są przykrą koniecznością. Ale warto pamiętać o planie B, tym razem na moment powrotu koniunktury. Oszczędzając na oślep, łatwo wypaść z rynku, trudniej na niego wrócić, nie mając chociażby wyszkolonych rąk do pracy.

Dlatego tak bardzo podoba mi się postawa dużej części polskiego biznesu. Owszem, idą ciężkie czasy, ale nie wpadajmy w panikę. Jan Wejchert z ITI mówił na tych łamach o tym, że chce wzmocnić firmę podczas kryzysu. Inwestor Roman Karkosik o okazjach do tanich zakupów na giełdzie, Maciej Witucki, szef TP, o szansach, jakie daje kryzys, podobnie dzisiaj - Irena Eris. Banki - jak wynika z sondażu "WSJ Polska" - nie zamierzają ograniczyć swoich akcji promocyjnych i w tym roku wydadzą naprawdę duże pieniądze na reklamę. Podobnie firmy telekomunikacyjne. Cel jest jeden: nawet w momencie spowolnienia gospodarki nie pozwolić sobie na utratę rynku.

Oczywiście to wszystko dotyczy firm zdrowych, dobrze zarządzanych, mających własne rezerwy bądź inny bezcenny kapitał w tych czasach - zaufanie banków. Gdyż w okresie ekonomicznego szoku nikt nie uwierzy w plany, wielkie wizje i najbardziej szumne obietnice. Jak to parę tygodni temu celnie nazwał na swojej okładce szacowny brytyjski "The Economist": "All you need is cash". Wszystko, czego potrzebujesz, to gotówka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj