W czwartek Donald Trump powiedział w rozmowie z telewizją Fox News, że Stany Zjednoczone nigdy nie potrzebowały pomocy NATO. "My nigdy ich nie potrzebowaliśmy. My nigdy tak naprawdę o nic ich nie prosiliśmy" - mówił. Według niego wojska NATO podczas misji w Afganistanie "trzymały się trochę z tyłu" i "trochę z dala od linii frontu". Jak dodał, Ameryka była bardzo dobra dla państw Europy i wielu innych, ale droga współpracy musi być dwukierunkowa.

Brytyjczycy o żołnierzach, którzy zginęli w Afganistanie

"Prezydent (Trump) nie miał racji, umniejszając rolę żołnierzy, w tym sił brytyjskich. W Afganistanie zginęło 457 brytyjskich żołnierzy, a wielu zostało rannych. Wielu z nich odniosło obrażenia, które zmieniły ich życie. Ich poświęcenie i poświęcenie innych miały na celu zapewnienie bezpieczeństwa i były odpowiedzią na atak na sojusznika" - oświadczył rzecznik brytyjskiego premiera Keira Starmera. "NATO-wski artykuł 5. (o zobowiązaniu państw Sojuszu do wzajemnej obrony w razie ataku na jedno z nich - PAP) został uruchomiony tylko raz (po zamachach na USA z 11 września 2001 roku - PAP). Wielka Brytania i sojusznicy z NATO odpowiedzieli na wezwanie USA. Ponad 450 brytyjskich żołnierzy straciło życie w Afganistanie. Ci brytyjscy żołnierze powinni być pamiętani jako bohaterowie, którzy oddali życie w służbie naszemu narodowi” - napisał na platformie X minister obrony John Healey.

Reklama
Reklama

Robert Jenrick z prowadzącej w sondażach prawicowo-populistycznej partii Reform UK - której lider Nigel Farage ma zazwyczaj dobre stosunki z Trumpem - określił słowa amerykańskiego prezydenta jako „obraźliwe i nieprawdziwe”. Lider Liberalnych Demokratów Ed Davey przypomniał na X, że Trump sam pięciokrotnie uniknął służby wojskowej, i zapytał, „jak śmie (on) kwestionować ofiarę (żołnierzy NATO poległych w Afganistanie - PAP)”.

Brytyjski polityk o Trumpie: niech się pier.....

Najostrzej wypowiedź Trumpa skrytykował poseł tej ostatniej partii Josh Babarinde, który napisał na X: "Donald Trump może się pier... Każdy, kto wyśmiewa, poniża lub bagatelizuje poświęcenie brytyjskich żołnierzy, nie jest przyjacielem naszego narodu. Stany Zjednoczone są historycznym przyjacielem Wielkiej Brytanii - ten facet nim nie jest".

Generał Roman Polko o kłamstwach Donalda Trump

"W wielu sprawach można kłamać, ale w tej jednak Donald Trump przekroczył czerwoną linię" - ocenił w TVN24 generał Roman Polko, komentując słowa prezydenta USA o misji NATO w Afganistanie. Wojskowy, który sam brał udział w tej misji Sojuszu, podkreślał, że Polacy w Afganistanie działali "na pierwszej linii". Według niego wypowiedź amerykańskiego lidera to "czysty cynizm".

"Trump nie ma pojęcia o zadaniach bojowych"

"Donald Trump nie ma pojęcia o działaniach operacyjnych ani o realiach realizacji zadań bojowych" - mówi WP gen. Roman Polko, były dowódca jednostki GROM, uczestnik operacji w Iraku i Afganistanie. "Nie było żadnej »pierwszej« ani »drugiej« linii. Była pełna wymienność pełnionych funkcji. Bywało, że przed akcją Polacy pisali testamenty, a potem zmieniali nas Amerykanie. Każdy tak samo ryzykował życie" - powiedział generał.

Kosiniak-Kamysz o poległych polskich żołnierzach

"Polska zawsze była, jest i będzie odpowiedzialnym i wiarygodnym sojusznikiem, który w momencie kiedy zagrożone jest bezpieczeństwo staje w jego obronie. Wojsko Polskie ramię w ramię z sojusznikami brało udział m. in. w misjach w Afganistanie i Iraku. Jest obecne dziś w misjach i operacjach prowadzonych przez NATO. Tragiczne momenty, kiedy ginęli nasi żołnierze pokazały, że w obronie bezpieczeństwa międzynarodowego, bezpieczeństwa Polski jesteśmy gotowi zapłacić najwyższą cenę. Ta ofiara nigdy nie zostanie zapomniana i nie może być umniejszana. Polska to wiarygodny i sprawdzony sojusznik i nic tego nie zmieni" - napisał na X minister obrony, Władysław Kosiniak-Kamysz.

20 lat Polaków w Afganistanie - zginęło 43 żołnierzy

Przez prawie 20 lat w misjach w Afganistanie uczestniczyło ponad 33 tys. polskich żołnierzy i pracowników MON. Zginęło 43 żołnierzy i jeden pracownik cywilny. Po ISAF Polacy weszli do misji Resolute Support o profilu doradczo-szkoleniowym; ostatnia, 13. zmiana PKW liczyła maksymalnie 400 osób. Działania polskiego kontyngentu obejmowały ochronę kluczowych obiektów, prace inżynieryjne i logistyczne oraz rozminowywanie. Z czasem rozszerzono je o wsparcie szkoleniowe i stabilizacyjne: przygotowanie afgańskiej policji, pomoc administracji na szczeblu prowincji i dystryktów, przeciwdziałanie korupcji i osłonę projektów humanitarnych. Żołnierze rozdali setki ton pomocy, a w końcowej fazie skupili się na doradztwie dla afgańskich instytucji. Pod koniec 2014 r. – kiedy kończyła się misja ISAF – koszty polskiej obecności wojskowej w Afganistanie przekroczyły 6 mld zł.