"Ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów ani komunikować się z Marszałkiem Sejmu Czarzastym, którego oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Donalda Trumpa poważnie zaszkodziły naszym doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem" – napisał Rose.
Ambasador USA: Nie pozwolimy na brak szacunku wobec Trumpa
"Nie pozwolimy nikomu szkodzić stosunkom amerykańsko-polskim ani okazywać braku szacunku prezydentowi Donaldowi Trumpowi, który tak wiele uczynił dla Polski i Polaków" – dodał ambasador USA.
Premier Tusk: Sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać
"Panie Ambasadorze Rose, sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać. Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo" – napisał premier na X zwracając się do ambasadora USA.
Marszałek Czarzasty: Stanąłem w obronie polskich żołnierzy
Czarzasty z kolei oświadczył, że niezmiennie szanuje USA jako kluczowego partnera Polski, dlatego z ubolewaniem przyjmuje deklarację ambasadora Rose'a, ale nie zmieni stanowiska w fundamentalnych dla Polek i Polaków sprawach.
"Zgodnie ze swoimi wartościami stanąłem w obronie polskich żołnierzy walczących na misjach i nie poparłem kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do pokojowej nagrody Nobla" – napisał marszałek Sejmu na X.
Czarzasty: Trump nie zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla
W poniedziałek marszałek Sejmu zadeklarował, że nie poprze wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla prezydentowi Trumpowi, bo – jak ocenił – amerykański przywódca na nią nie zasługuje.
Z inicjatywą przyznania pokojowego Nobla Trumpowi wystąpili przewodniczący Izby Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych Mike Johnson oraz przewodniczący Knesetu państwa Izrael Amir Ochanna. Do Sejmu wpłynęła korespondencja dotycząca poparcia przez marszałka Sejmu ich starań.
Marszałek Czarzasty ocenił, że "ład oparty na prawie międzynarodowym odchodzi niestety powoli w przeszłość", a w polityce międzynarodowej zaczyna dominować siła. Jego zdaniem, UE może i powinna być mocarstwem mówiącym jednym głosem, a nie – jak podkreślał – być wspólnotą podzieloną na państwa, które zabiegają osobno o "względy bogatego prezydenta Stanów Zjednoczonych".
Budowanie przez Stany Zjednoczone nowych platform takich jak Rada Pokoju jest, moim zdaniem, złudne. Wzmacniać trzeba Unię Europejską, ONZ, WHO i siebie – mówił Czarzasty. Prezydent Trump, moim zdaniem, destabilizuje sytuację w tych organizacjach, reprezentując politykę siły i przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną – dodał.
Ocenił, że to "łamanie polityki zasad, wartości, często łamanie prawa międzynarodowego". Czarzasty wspomniał też m.in. o "innym interpretowaniu historii" przez Trumpa w sprawie udziału polskich żołnierzy w misjach czy "instrumentalnym traktowaniu" innych terytoriów, takich jak Grenlandii. To wszystko powoduje, że nie poprę wniosku o Nobla dla prezydenta Trumpa, bo na niego nie zasługuje – zadeklarował marszałek Sejmu.
Pod koniec stycznia br. prezydent USA Donald Trump stwierdził, że Ameryka nigdy nie potrzebowała pomocy NATO, a wojska Sojuszu podczas misji w Afganistanie trzymały się "trochę z tyłu" i "trochę z dala od linii frontu". Słowa wywołały oburzenie międzynarodowej opinii publicznej i polskich władz.