Podczas rutynowej rozmowy z dziennikarką TVN Arletą Zalewską, Ryszard Terlecki musiał nagle ustąpić miejsca partyjnemu koledze. Sebastian Kaleta zdecydowanym tonem przerwał wypowiedź doświadczonego parlamentarzysty. Może pan się w tej sprawie nie wypowiada – rzucił Kaleta do Terleckiego. Zaskoczona dziennikarka przypomniała, że to właśnie z Terleckim przeprowadza wywiad, jednak Kaleta nie odpuścił. Stwierdził, że to on chce teraz zabrać głos w tej konkretnej sprawie.

O co poszło? Kara dla Zbigniewa Ziobry

Powodem zamieszania była decyzja sejmowej komisji regulaminowej. We wtorek ukarała ona Zbigniewa Ziobrę naganą za liczne i nieusprawiedliwione nieobecności na posiedzeniach Sejmu. To jednak nie koniec kłopotów polityka. Ta decyzja otwiera furtkę do odebrania diety poselskiej, obniżenia uposażenia do 10 proc. jego dotychczasowej kwoty.

Reklama

Pytany o to Ryszard Terlecki odpowiedział wymijająco: No, jak nie przychodzi, to trudno. Gdy dziennikarka dopytywała o szczegóły przepisów, poseł przyznał, że ich nie zna. Właśnie wtedy wkroczył Sebastian Kaleta.

Reklama

Kaleta: Ziobro jest obiektem represji politycznych

Sebastian Kaleta błyskawicznie przedstawił zupełnie inną narrację. Według niego Zbigniew Ziobro nie pojawia się w Sejmie z przyczyn całkowicie obiektywnych i niezależnych od niego. Pan minister Ziobro jest obiektem represji politycznych – przekonywał były wiceminister sprawiedliwości.

Kaleta uważa, że mimo nieobecności, Ziobro powinien otrzymywać pełne wynagrodzenie i diety. Jego zdaniem karanie finansowe polityka w takiej sytuacji jest działaniem bezprawnym. Ryszard Terlecki skwitował tę tyradę krótkim: No i mamy odpowiedź.

Dziennikarka komentuje. Widzieliście coś takiego?

Sytuację opisała w serwisie X (dawniej Twitter) sama autorka wywiadu, Arleta Zalewska. Zauważyła, że rzadko zdarza się, aby jeden poseł PiS tak otwarcie uciszał drugiego. Nagranie z korytarza Sejmu szybko stało się hitem sieci.