Sejmowa komisja regulaminowa ukarała Zbigniewa Ziobrę naganą. Za przyjęciem wniosku głosowało dziewięcioro członków komisji, natomiast sześcioro opowiedziało się przeciw. Posłowie poparli propozycję Katarzyny Stachowicz z KO, która domagała się wyciągnięcia konsekwencji wobec lidera Suwerennej Polski.

Nieobecności Zbigniewa Ziobry. 18 dni bez usprawiedliwienia

Uzasadnienie uchwały nie pozostawia złudzeń co do powodów kary. Komisja uznała, że Zbigniew Ziobro nie wykonywał obowiązków poselskich. Poseł nie uczestniczył w obradach przez ponad 18 następujących po sobie dni posiedzeń. Co istotne, polityk nie przedstawił żadnego skutecznego usprawiedliwienia swojej absencji. Wiceszef komisji Tomasz Głogowski (KO) podkreślił, że to rażące naruszenie regulaminu Sejmu, które wymagało stanowczej reakcji organów parlamentarnych.

Reklama
Reklama

Azyl Ziobry na Węgrzech

Podczas burzliwej dyskusji w obronie partyjnego kolegi stanęła Elżbieta Witek z PiS. Według jej słów, Zbigniew Ziobro uzyskał azyl na Węgrzech. Witek przekonywała członków komisji, że polityk nie uczestniczy w obradach, ponieważ w Polsce "nie może liczyć na uczciwy proces".

Ziobro straci większość pensji?

Decyzja komisji to dopiero początek kłopotów finansowych posła. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który zainicjował sprawę pod koniec stycznia, planuje kolejne kroki. Po uprawomocnieniu się nagany (poseł ma czas na odwołanie), marszałek przedstawi Prezydium Sejmu projekt uchwały o utracie diety parlamentarnej, obniżeniu uposażenia poselskiego do zaledwie jednej dziesiątej jego wysokości. W praktyce oznacza to, że Zbigniew Ziobro może otrzymywać jedynie 1350 zł brutto miesięcznie.