Dziennik Gazeta Prawana logo

Jarosław Kaczyński zmienia strategię. Sensacyjne nazwiska na liście kandydatów na premiera

25 lutego 2026, 13:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński/PAP Archiwalny
Jarosław Kaczyński ogłosił, że wybrał już kandydata Prawa i Sprawiedliwości na premiera przed wyborami w 2027 roku. Choć giełda nazwisk huczała od znanych polityków, jak Przemysław Czarnek czy Tobiasz Bocheński, prezes PiS nagle zmienił koncepcję. Jak podaje "Newsweek", lider partii stawia teraz na młode pokolenie i samorządowców, by uniknąć rozłamu w ugrupowaniu. Kto może powalczyć o tekę premiera?

Jarosław Kaczyński oficjalnie potwierdził w Radiu Maryja, że partia ma już swojego kandydata na szefa rządu. Przez tygodnie faworytami byli tzw. "maślarze" – Przemysław Czarnek, Tobiasz Bocheński oraz Patryk Jaki. Jednak prezes PiS ostatecznie wycofał się z tego pomysłu.

Według informatorów "Newsweeka", wybór któregoś z liderów frakcji groził otwartą wojną wewnątrz partii. Kaczyński potrzebuje kandydata "środka", którego zaakceptują zarówno zwalczający się "maślarze", jak i "harcerze".

Nowy premier PiS. Lista nazwisk

Nowa strategia zakłada postawienie na polityków młodego pokolenia, którzy sprawdzili się w lokalnych strukturach. Na liście potencjalnych następców Donalda Tuska pojawiły się trzy konkretne nazwiska samorządowców:

  • Lucjusz Nadbereżny – prezydent Stalowej Woli,
  • Jarosław Margielski – prezydent Otwocka,
  • Jakub Banaszek – prezydent Chełma.

To szerzej nieznani na arenie ogólnopolskiej politycy, którzy mają przynieść partii powiew świeżości i spokój wewnątrz struktur.

Czwarty kandydat na premiera. Ekspert od bezpieczeństwa

Lista pretendentów nie ogranicza się tylko do prezydentów miast. Niektóre źródła wskazują na Tomasza Szatkowskiego. To były wiceminister obrony narodowej oraz ambasador Polski przy NATO.

Obecny wybór nie musi być ostateczny. Do wyborów parlamentarnych w 2027 roku zostało jeszcze dużo czasu. Wybrany dziś polityk będzie musiał zmierzyć się z ogromną presją medialną i atakami konkurencji. Historia polskiej polityki pokazuje, że kandydaci ogłaszani zbyt wcześnie często "zużywają się" przed samym startem kampanii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj