W Krakowie trwa zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta Krakowa. Inicjatorzy akcji zarzucają Miszalskiemu m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, wprowadzenie strefy czystego transportu.
Zdaniem Miszalskiego próba jego odwołania jest dla jego przeciwników polityczną rozgrywką. Odpierając zarzuty przeciwników, mówił m.in. o rosnących dochodach miasta, inwestycjach "blisko mieszkańców” oraz działaniach na rzecz poprawy jakości życia w Krakowie, w tym poprawienia jakości usług transportowych.
"Jak padnie Kraków"
Prezydent Aleksander Miszalski poinformował 11 stycznia, że po zapoznaniu się ze wszystkimi głosami i zastrzeżeniami dotyczącymi zakresu i zasad wjazdu do strefy czystego transportu w Krakowie postanowił przystąpić do prac nad ich korektą. Wykonuje także inne gesty, które mają do niego przekonać mieszkańców.
Jak pisze Wirtualna Polska, rozwojowi wydarzeń uważnie przyglądają się wszystkie główne partie. Traktują stolicę Małopolski jako poligon przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Jak padnie Kraków, pojawią się wnioski w kolejnych miastach. Niepewny jest Wrocław, kocioł jest też w Łodzi, mówi się o Poznaniu - mówi WP polityk KO.
Przewrót w Krakowie?
Według WP, w KO na poważnie brany jest wariant, w którym dochodzi do przewrotu w Krakowie. Już nawet snute są wstępne plany, co dalej, jeśli obecny prezydent zostanie odwołany.
Jeden ze scenariuszy przewiduje zawrócenie Bogdana Klicha z ambasady w Waszyngtonie i wystawienie go w wyborach na prezydenta miasta. W ten sposób - jak wymyślono w KO - można by było rozwiązać konflikt z prezydentem Karolem Nawrockim o nominacje ambasadorskie.
Wassermann na prezydenta Krakowa?
Co prawda rozważana jest jeszcze senator Monika Piątkowska, ale to Klich wygrałby tam w cuglach. Inteligent z Krakowa, piękny etos opozycyjny, można okrasić to opowieścią, że wrócił ze Stanów, by ratować Kraków - powiedział polityk KO.
Na stanowisko prezydenta Krakowa ostrzy sobie zęby także PiS.Naturalną kandydatką wydaje się Małgorzata Wassermann, ale zdaje się, że ona nie ma ochoty startować. Poszukiwania ciągle trwają - przyznał polityk PiS.