W sprawie Szpitala Południowego prowadzone są dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie - nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR-u.
Poseł PiS chce skontrolować stołeczny Szpital Południowy
- Szpital Południowy odmawia udzielenia odpowiedzi w ramach kontroli poselskiej. Mam pismo. Na 4 stronach Szpital Południowy informuje, że nie będzie przekazywał żadnych informacji w trybie kontroli poselskiej, powołując się na dziwne podstawy prawne – mówi w Radiu ZET były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński, który był na kontroli poselskiej w Szpitalu Południowym. - Najbardziej podoba mi się to: ponieważ w ustawie jest napisane, że mowa o spółkach komunalnych to wcale nie oznacza, że chodzi o spółki samorządowe. Inne szpitale prowadzone w formie spółek udzielają odpowiedzi bez żadnego problemu – dodaje Gość Radia ZET.
Poseł PiS prosi o pomoc marszałka Czarzastego ws. Szpitala Południowego
Jego zdaniem to „ewidentna ściema”, w związku z tym poseł PiS zapowiada: - Zwrócę się do marszałka Czarzastego, że prezydium Sejmu ma wspierać posłów wtedy, kiedy odmawia im się prawa do kontroli poselskiej. Dopytywany przez Marcina Zaborskiego o to, co w tej sprawie może zrobić marszałek Sejmu, Janusz Cieszyński odpowiada, że może "zwrócić do podmiotu, by zaczął przestrzegać prawa". Polityk PiS tłumaczy, że w przepisach napisane jest wprost, że samorządowe szpitale podlegają kontroli.
Poseł PiS o maksymalnych stawkach godzinowych dla lekarzy
Pytany przez prowadzącego o to, czy trzeba wprowadzić maksymalne zarobki lekarzy, były wiceminister zdrowia odpowiada: - Ja bym wprowadził maksymalne stawki godzinowe, bo to na pewno powinno być uzależnione od tego, ile się pracuje. - Należy się temu dokładnie przyjrzeć, bo dla społeczeństwa jest to nieakceptowalne – podkreśla Gość Radia ZET. Aż 85 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że maksymalne stawki należy wprowadzić. - Rekordzista, którego znam to 2 800 złotych za godzinę. Na pewno bardzo utalentowany człowiek, szpital MSWiA w Koszalinie, ale nie wierzę w to, żeby to była rynkowa stawka – zaznacza polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Sprawa Szpitala Południowego w Warszawie w prokuraturze
Były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym Emil Jędrzejewski był już przesłuchiwany w warszawskiej prokuraturze okręgowej w środę po informacjach, które we wtorek wieczorem przedstawił w wywiadzie w Kanale Zero. Stwierdził tam m.in., że na oddziale ratunkowym Szpitala Południowego procedury medyczne były wykonywane wadliwie. W wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów.
W sprawie Szpitala Południowego prowadzone są dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie - nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR-u.
Kontrole w szpitalach prowadzonych przez stołeczny ratusz
Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej. Trwają kontrole w szpitalach prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także PIP. Ministerstwo Zdrowia zleciło wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.
Zaczęło się od Dawida Kacprzyka i jego zarobków
Ma to związek z publikacją portalu zero.pl z 15 czerwca, z której wynika, że Dawid Kacprzyk jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku w placówkach medycznych 1,6 mln zł. Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.