Dziennik Gazeta Prawana logo

Nałęcz boi się "wojny polsko-polskiej"

21 kwietnia 2010, 11:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kandydat PD i SdPl Tomasz Nałęcz zrezygnował ze startu w wyborach prezydenckich. Jednym z powodów jego decyzji jest chęć uniknięcia ostrych sporów i "wojny polsko-polskiej". Jak dodał, rezygnuje z kandydowania również z nakazu serca.

"Atmosfera żałoby po wielkiej tragedii, te wielkie emocje mogą się okazać paliwem dla takiej wojny. Im mniej będzie partyjnej rywalizacji, czyli mniej kandydatów, tym groźba tej wojny będzie mniejsza" - uważa Nałęcz.

Jak dodał, rezygnuje z kandydowania również z nakazu serca. Podkreślił, że tragedia pod Smoleńskiem i to, co się po niej dzieje, w zupełnie innym świetle stawia wybory prezydenckie.

Według Nałęcza, wybory w obecnej chwili nie są już normalną, partyjną rywalizacją o urząd prezydenta, ale są działaniem w poczuciu odpowiedzialności za Polskę. "W tej sytuacji nie powinno być miejsca na partyjną rywalizację, na partyjne targowisko. Im mniej będzie kandydatów, im bardziej ograniczymy to działanie do rzeczywistego wyboru głowy państwa, pozbawiając go elementu partyjnej rywalizacji, tym będzie dla Polski lepiej" - powiedział Nałęcz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj