Dziennik Gazeta Prawana logo

Kwaśniewski walczy o twarz

5 listopada 2007, 23:24
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sztabowcy LiD chcą, by Aleksander Kwaśniewski w wieczornej debacie był poważny. By pokazał, że jest prawdziwym mężem stanu. Sztab PO uważa, że Donald Tusk lepiej wypada, gdy jest wyluzowany. Chcą powtórzyć sukces z debaty z Jarosławem Kaczyńskim. Ale to nie będzie łatwe. Według informacji DZIENNIKA, LiD chce pokazać Tuska jako koalicjanta PiS.

Platforma Obywatelska od piątkowej wygranej debaty z Jarosławem Kaczyńskim jest w stanie euforii. Według informacji DZIENNIKA, sztabowcy chcą, by Tusk do debaty z Kwaśniewskim przygotowywał się tak samo jak do piątkowego starcia. Znów dużą wagę sztabowcy Tuska przywiązują do stanu ducha swojego lidera. Będą specjalne masaże relaksujące i odwoływanie się do podświadomości, by Tusk przypominał sobie najlepsze chwile swojego życia. "Wizualizacja przyjemności zawsze działała w przypadku Donalda" - mówi jeden z jego dobrych znajomych.

Platforma nie obawia się taktyki byłego prezydenta, który chce wrzucić Tuska do obozu władzy. "Tak jak nie udało się premierowi wcisnąć go w PO-LiD, tak Kwaśniewskiemu nie uda się z inną koalicją" - twierdzi rozmówca DZIENNIKA z PO.

Sztabowcy Lewicy i Demokratów uważnie oglądali obie dotychczasowe debaty: Aleksandra Kwaśniewskiego z premierem i Jarosława Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem. Są przekonani, że lider PO wygrał z premierem tylko dzięki trzem rzeczom: był z opozycji, konkurent miał słaby dzień, a w dodatku Tuska wsparła wytrenowana publiczność. Dziś chcą mu odebrać wszystkie te atuty.

Według informacji DZIENNIKA, Kwaśniewski zamierza udowodnić w debacie, że Tusk nie jest żadną opozycją wobec PiS i Kaczyńskich. "To on będzie postrzegany jako lider opozycji w tym starciu" - przekonuje polityk LiD.

Kwaśniewski po wpadce z "filipińskim wirusem" nie może sobie pozwolić na zły dzień. "Wie, że to najważniejsze starcie tej kampanii, bo tylko Platformie, a nie PiS-owi możemy odebrać głosy" - mówią rozmówcy DZIENNIKA z otoczenia byłego prezydenta.

Wreszcie LiD i Kwaśniewski wiedzą już, czego spodziewać się po publiczności Platformy, która głośnymi komentarzami podczas debaty z Jarosławem Kaczyńskim wyraźnie zbiła z tropu premiera. A do siedziby TVP przy ul. Woronicza znów obie strony mogą przyprowadzić po 65 osób. "Tak jak przy okazji debaty z premierem, mamy umowę, że widzowie mogą wyrażać jedynie pozytywne emocje" - mówi DZIENNIKOWI Waldemar Dubaniowski ze sztabu LiD. Ale sztabowcy Platformy nic nie wiedzą o takim uzgodnieniu. "To żywi ludzie, nie można im zabronić reagowania" - twierdzi jeden z polityków PO. Dubaniowski obstaje, że jeszcze jutro podczas ostatnich przygotowań zrobi wszystko, by wyegzekwować od PO realizację dżentelmeńskiej umowy.

Jak będzie wyglądać debata? Tusk i Kwaśniewski, w odróżnieniu od poprzednich debat, będą stali. Zmienią się też pytający dziennikarze. Tym razem o gospodarkę zapyta Roman Młodkowski z biznesowego kanału TVN, o politykę zagraniczną szef radiowej "Trójki" Krzysztof Skowroński, a o sprawy państwa szefowa TV Biznes Dorota Gawryluk. Więcej zmian nie będzie. Sztabowcy z obu stron mówią, że to TVP nie chciała, by debata Kwaśniewski-Tusk odbiegała warunkami od poprzednich starć z udziałem premiera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj