Dziennik Gazeta Prawana logo

Drzewiecki: Futbol czekają męskie decyzje

30 marca 2009, 19:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Drzewiecki: Futbol czekają męskie decyzje
Inne
Po meczu z Irlandią pora na męskie decyzje - powiedział DZIENNIKOWI minister sportu. Co to oznacza? Albo pomagamy selekcjonerowi Leo Beenkakkerowi, albo go zwalniamy - tłumaczy Mirosław Drzewiecki. Sam minister sportu mówi, że jest 'zwolennikiem pełnych kadencji'. I dodaje, że w zagramy w mundialu w 2014 roku.


Mirosław Drzewiecki*: Sam. Byłem wstrząśnięty. Ale kontaktowaliśmy się po meczu z premierem i wicepremierem Grzegorzem Schetyną.


To był czarny dzień dla polskiej piłki. Jak wszyscy kibice byliśmy zdruzgotani nie tyle wynikiem, co poziomem piłkarzy. Grali kompletnie bez głowy.

>>> Dni Leo Beenhakkera są policzone


Z jego winy padły dwie bramki. Ale od początku widać było, że jest spięty. Ostatnio w jego życiu dużo się działo i myślę, że nie wytrzymał nerwowo. On jest dobrym bramkarzem, jak każdy człowiek może mieć słabszy okres. Jestem pewny, że wkrótce znowu będzie królem Arturem.


Pora na męskie decyzje. Albo pracujemy z Beenhakkerem: wszystkie ręce na pokład, pomagamy trenerowi i szanujemy umowę z nim zawartą, albo uznajemy, że dalsza współpraca nie jest możliwa i brak sukcesu polskiej reprezentacji tylko zaostrzy konflikt. A że konflikt jest, nikogo nie trzeba przekonywać. Co jakiś czas na linii PZPN - Beenhakker iskrzy. Wtedy może rzeczywiście lepiej się rozstać i zacząć od nowa.


W sporcie bardzo ważne jest doświadczenie. Beenhakker je ma. I jest z zupełnie innego sportowego świata niż ten, w którym przyszło mu pracować. Jeden przegrany mecz nie przekreśla kilkudziesięciu lat jego pracy i sukcesów. Wystarczyłoby zmienić dwie, trzy osoby w PZPN, które by się z nim komunikowały.


Jest podpisany kontrakt z bardzo dobrym trenerem. Gdybyśmy go zerwali, tracimy duże pieniądze. Trzeba też pamiętać, że Beenhakker cieszy się renomą za zagranicą, jest osobą opiniotwórczą w środowisku piłkarskim. Rozwiązywanie z nim kontraktu w atmosferze wrogości nie służyłoby naszemu wizerunkowi. Każdy inny obcokrajowiec, który chciałby przyjechać pracować w Polsce, będzie o tym pamiętał. Poza tym nie ma jednomyślności co do ewentualnego następcy. Jeden mówi Franciszek Smuda, drugi Henryk Kasperczak, trzeci Jerzy Engel, może ktoś jeszcze inny?


Na szczęście nie wybieram trenerów. Ale wprowadzając nowego, trzeba pamiętać o tym, że to jest tak jak ze zmianą koni podczas przeprawy. Przychodzi nowy człowiek, bierze nowych ludzi i cała mozolnie budowana konstrukcja się wywraca. W piłce tak jak w polityce jestem zwolennikiem pełnych kadencji.


Smuda jest bardzo dobrym trenerem, ze szczęściem, ale nigdy nie prowadził reprezentacji. Nikt nie odmieni sytuacji jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Jeśli ma się udać, to się uda z Beenhakkerem, a jeśli ma się nie udać, to inny też cudów nie zdziała.


Wszyscy kochamy piłkę nożną, więc chcielibyśmy, żeby nasi wygrywali. Przegrywamy, bo jesteśmy słabsi. Choć przykład z Belfastu pokazuje, że nie wygrywamy nawet tam, gdzie jesteśmy lepsi od przeciwników.

>>> Boruc był jak galareta


Budujemy nowy system, który zaczyna się od Orlików, czyli boisk z trenerem i sztuczną trawą dostępnych przez cały rok dla dzieci i młodzieży. Do końca kwietnia będziemy mieli 575 takich boisk, a do końca roku - 1325. Od marca uruchomiliśmy też program comiesięcznego dofinansowania każdego trenera, który zajmuje się tymi dziećmi. Dopłacamy tysiąc złotych do pieniędzy, które mu płaci gmina. Chodzi o to, żeby to nie byli ludzie przypadkowi.


Efekty programu będzie widać niestety dopiero po 2012 roku. Żeby cały system zaczął działać, trzeba czasu i konsekwencji. Jak są boiska, to muszą być trenerzy, pieniądze na organizację czasu. Zgłaszają się do nas telewizje z propozycjami programów o tym, co się dzieje na Orlikach. Musi powstać ogólnonarodowy projekt wyszukiwania talentów, które wychowają się na tych boiskach.


Myślę, że w 2014 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj