Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent pomógł omdlałej kobiecie

1 kwietnia 2009, 17:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lech Kaczyński zakończył przed czasem swoje spotkanie z mieszkańcami Gorzowa, po tym jak młoda kobieta zemdlała w dusznej auli. Na ziemię osunęła się strażniczka miejska, która przez kilkadziesiąt minut stała w poczcie sztandarowym. Prezydent przerwał swoją wypowiedź i podszedł do kobiety, żeby jej pomóc.

Lech Kaczyński odpowiadał na pytanie z sali - pierwsze podczas tego spotkania - gdy nagle Prezydent od razu przerwał wypowiedź i zainteresował się losem kobiety. Kilkakrotnie do niej podchodził, by zorientować się, co się dzieje.

>>>Prezydent: Nie włożę fraka. Jestem za niski

Do omdlałej bardzo szybko podeszli lekarze, którzy byli wśród uczestników spotkania. Wezwano także pogotowie. Po kilku minutach kobieta odzyskała przytomność, pojawili się także lekarze i ratownicy pogotowia.

do szpitala wojskowego, by przeszła kompleksowe badania. Dodał, że całe zamieszanie nie jest jej winą.

Wychodząc z sali, Lech Kaczyński podszedł do leżącej jeszcze na ziemi kobiety i powiedział, że zobaczą się w Warszawie. Strażniczka skinęła głową.

>>> Prezydent opowiada bajki i mówi o Leninie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj