Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska włączy się do bitwy z Al-Kaidą

28 kwietnia 2009, 15:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polska będzie jednym z kluczowych sojuszników Wielkiej Brytanii w przeprowadzeniu nowej strategii opanowania najbardziej niebezpiecznych regionów Afganistanu. I to na wiele lat. Tak w trakcie wtorkowego śniadania w warszawskich Łazienkach z brytyjskim premierem Gordonem Brownem ustalił Donald Tusk.

Brown przyleciał do Warszawy bezpośrednio z Afganistanu i Pakistanu. Jak ustaliły brytyjskie służby specjalne MI5, to właśnie w górach między Afganistanem i Pakistanem są przygotowywane aż 2/3 międzynarodowych zamachów terrorystycznych.

>>> Więcej Polaków jedzie na afgańską wojnę

Nasz kraj co prawda nie wyśle swoich oddziałów bezpośrednio w ten rejon. Ale 2 tysiące polskich żołnierzy będzie odgrywało kluczową rolę w zabezpieczeniu tyłów Brytyjczyków w pozostałych częściach Afganistanu. To jednak oznacza, że

"Tak długo, jak będzie potrzebna obecność militarna i zaangażowanie Polski, będziemy wypełniali nasze natowskie zobowiązania" - zapowiedział Donald Tusk po spotkaniu z Gordonem Brownem. Jego zdaniem nowa strategia przyniesie pożądany skutek: pokój i odbudowę państwa afgańskiego. "Na to liczymy" - podkreślił szef rządu.

Brytyjczycy potrzebują na gwałt sojuszników, bo znaleźli się pod ścianą. Dotychczasowa strategia walki w Afganistanie nie przynosi skutków. Siedem lat po rozpoczęciu wojny oficjalne władze w Kabulu kontrolują już tylko niewielką część kraju, a demokracja, którą mieli wprowadzić sojusznicy, jest w dużym stopniu fikcją.

>>> Opuszczamy Liban, teraz Afganistan

Wielka Brytania jest natomiast bezpośrednio narażona na atak ze strony terrorystów szkolonych w afgańskich górach. Zdaniem brytyjskich służb przynajmniej 4 tysiące z nich miało mniej lub bardziej bliski kontakt z organizacjami terrorystycznymi, a część przeszła szkolenia w obozach Al-Kaidy w Afganistanie i korzystając z wiz studenckich, wróciła do Wielkiej Brytanii. Teraz Londyn chce skoncentrować cały wysiłek sojuszniczych wojsk na rozbiciu właśnie tych baz terrorystów.

"Budowa w Afganistanie stabilnej demokracji wzorowanej na zachodnich wzorcach jest nierealna. Jedyne, do czego możemy realnie dążyć, to zapewnienie minimum bezpieczeństwa w tym roku. - mówi nam wysoki rangą polski dyplomata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj