Dziennik Gazeta Prawana logo

Były rzecznik prezydenta na celowniku

6 sierpnia 2009, 13:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tylko kilka słów z emaili, które dostaje Antoni Styrczula, były rzecznik prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, nadaje się do tego, żeby zacytować je publicznie. Listy, które dostaje, naszpikowane są wyzwiskami i antysemickimi hasłami. Styrczula poprosił o pomoc operatora poczty. Dowiedział się, że ma szukać nadawcy na własną rękę.

Emaile, które dostaje Antoni Styrczula, wyglądają tak (przekleństwa wykropkowaliśmy, pisownia jest oryginalna):

"To ci ku... je...na!!! rasa byc pie....ny syfilis i malaryja na kazdym ku... kroku i rozkroku!!! Od tysjency ku... lat!! Tylko granat i e...ac!!!!!Heil Hitler!!!ps ty antos sterczales, szwendales siem tam z tym ch... oollem zydem..." I tak dalej i dalej. Bez końca.

Jest w nich tyle jadu i agresji, że nie sposób tego oddać. Wszystko zaczęło się jakieś dwa tygodnie temu, a do jednego z ostatnich listów dołączony był odnośnik do tekstu w DZIENNIKU o inwigilowaniu Aleksandra Kwaśniewskiego przez SB. Nie łączę jednak tych listów z jakimś konkretnym wydarzeniem czy osobą, którą znam. - mówi Antoni Styrczula, były rzecznik prasowy Aleksandra Kwaśniewskiego, dziś nie związany z polityką.

"Zgłosiłem się do firmy, obsługującej mój serwis pocztowy. Odpowiedzieli mi, żebym szukał tego człowieka na własną rękę. Ale ja nie mam takich możliwości. Tak więc, chyba oddam sprawę na policję" - mówi były rzecznik prezydenta.

>>>"Świeniewicz spotkało wielkie skur..."

- mówi podinspektor Krzysztof Hajdas z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji. "Jeśli ktoś uważa, że padł ofiarą przestępstwa w sieci, to w miarę możliwości powinien zabezpieczyć jego dowody. Jeśli są to emaile, może je wydrukować. Jeśli są to wpisy na forum, zrobić zrzuty ekranu, "

Podobne ataki stały się codziennością polskiego internetu. na jej osobę w internecie? "Primadonna się obraziła. A to dobre... Nie wytrzymuje presji, znaczy się, że się nie nadaje. Jej czas najwyraźniej minął i nikt po niej płakał nie będzie... chyba że jacyś idioci" - pisali internauci już po ogłoszeniu jej decyzji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj