Trzeba zająć się Samoobroną i wyjawić jej mroczne sekrety - domaga się Platforma Obywatelska. Według PO, klucz do wyjaśnienia tajemnicy, czy partię awanturników zakładały służby specjalne, zna PiS. Opcje są więc dwie: albo korzenie Samoobrony zbada komisja śledcza, albo bracia Kaczyńscy ujawnią, co wiedzą...
Samoobronie daleko do krystalicznej partii - to wiadomo nie od dziś. Ale teraz znalazła się na rządowym świeczniku i trudniej przełknąć gorzką prawdę o jej
korzeniach.
Dla Platformy sprawa jest całkiem prosta: bracia Kaczyńscy wszystko wiedzą, ale nie chcą się tą wiedzą z nami podzielić. Dowodem jest raport z 2003 roku, który ukazał się na łamach "Głosu Wybrzeża", a wraz z nim wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego: "Samoobrona jest tworem byłych oficerów służb bezpieczeństwa".
Czasy jednak się zmieniają, ludzie też. Teraz bracia Kaczyńscy współrządzą z tym "tworem byłych agentów SB" i z jasnych przyczyn milczą jak grób. Jedynym więc wyjściem z tej patowej sytuacji jest dla PO powołanie komisji śledczej. Dziewięciu posłów prześwietli Samoobronę. Dziś stosowny wniosek złożą u marszałka Sejmu.
Jarosław Kaczyński takiej komisji mówi stanowcze: nie! No chyba, że prześwietli ona wszystkie partie, które powstały po 1989 roku.
Podobnie sądzi o pomyśle Platformy sama zainteresowana, czyli Samoobrona:" Głupot popierać nie będziemy" - tak bez zbędnej krępacji komentuje pomysł PO wiceszef klubu Samoobrony Janusz Maksymiuk. No chyba, że ta "głupota", stosując język Maksymiuka, obejmie inne partie. Wtedy Samoobrona gotowa jest poddać się takiemu badaniu.
Ale to nie koniec kłopotów z ciemną przeszłością Samoobrony. Dziś premier Marcinkiewicz ogłosił, że specjalne służby badają inny sekret partii Leppera, dotyczący konszachtów z firmą Art-B, bohatera jednej z największych afer finansowych w III RP.
Dziś "Życie Warszawy" napisało, że firma Thomas Gotie, która była pośrednikiem telewizji publicznej w konkursach audiotele i naraziła TVP na ponad 2,5 mln zł strat, została założona z pieniędzy Art-B przez obecnego posła Samoobrony, Bolesława Borysiuka. Żeby tego było mało, jego syn Tadeusz jest teraz członkiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Konkursy audiotele bada teraz prokuratura apelacyjna w Gdańsku.
Dla Platformy sprawa jest całkiem prosta: bracia Kaczyńscy wszystko wiedzą, ale nie chcą się tą wiedzą z nami podzielić. Dowodem jest raport z 2003 roku, który ukazał się na łamach "Głosu Wybrzeża", a wraz z nim wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego: "Samoobrona jest tworem byłych oficerów służb bezpieczeństwa".
Czasy jednak się zmieniają, ludzie też. Teraz bracia Kaczyńscy współrządzą z tym "tworem byłych agentów SB" i z jasnych przyczyn milczą jak grób. Jedynym więc wyjściem z tej patowej sytuacji jest dla PO powołanie komisji śledczej. Dziewięciu posłów prześwietli Samoobronę. Dziś stosowny wniosek złożą u marszałka Sejmu.
Jarosław Kaczyński takiej komisji mówi stanowcze: nie! No chyba, że prześwietli ona wszystkie partie, które powstały po 1989 roku.
Podobnie sądzi o pomyśle Platformy sama zainteresowana, czyli Samoobrona:" Głupot popierać nie będziemy" - tak bez zbędnej krępacji komentuje pomysł PO wiceszef klubu Samoobrony Janusz Maksymiuk. No chyba, że ta "głupota", stosując język Maksymiuka, obejmie inne partie. Wtedy Samoobrona gotowa jest poddać się takiemu badaniu.
Ale to nie koniec kłopotów z ciemną przeszłością Samoobrony. Dziś premier Marcinkiewicz ogłosił, że specjalne służby badają inny sekret partii Leppera, dotyczący konszachtów z firmą Art-B, bohatera jednej z największych afer finansowych w III RP.
Dziś "Życie Warszawy" napisało, że firma Thomas Gotie, która była pośrednikiem telewizji publicznej w konkursach audiotele i naraziła TVP na ponad 2,5 mln zł strat, została założona z pieniędzy Art-B przez obecnego posła Samoobrony, Bolesława Borysiuka. Żeby tego było mało, jego syn Tadeusz jest teraz członkiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Konkursy audiotele bada teraz prokuratura apelacyjna w Gdańsku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl