Dziś wybuchła prawdziwa strajkowa bomba! W Świętokrzyskiem ruszyły z protestem prawie wszystkie szpitale! Pacjenci są zdezorientowani, w regionie panuje panika. Ale to nie koniec, medycy się rozkręcają - dziś zażądali, żeby minister sprawiedliwości wszczął śledztwo w sprawie wyzysku lekarzy.
Dziś do śląskiego, łódzkiego, opolskiego i lubelskiego dołączył kolejny region w kraju, który zaraził się epidemią strajku - w Świętokrzyskiem zaczęło
protest 16 szpitali i 2 przychodnie specjalistyczne. To prawie wszystkie placówki służby zdrowia w regionie!
Lecz medyków to nie interesuje: przyjmują tylko pacjentów, których zagrożone jest życie, reszta niech leczy się sama! A jak ktoś nie daje sobie sam rady, może zadzwonić na uruchomioną przez strajkujących infolinię 0-800-889-684. Dowie się tam, co robić, jak zacznie umierać.
Na otarcie łez ze strajku wyłączono poradnie onkologiczne oraz specjalistyczne dla kobiet w ciąży i dzieci.
Ale to nie koniec strajkowej machiny. Za kilka dni do protestu dołączy lecznica w Sandomierzu. Tu lekarze najwidoczniej przestraszyli się gróźb ministra Dorna, że będzie karać za nielegalne strajki. W referendum strajkowym wypowie się więc cała załoga, ale już dziś wiadomo, że protest poprze wymagana większość.
A minister, jak zapowiedział dzisiejszy DZIENNIK, osobiście sprawdzi legalność protestów. Ma co sprawdzać. Na Śląsku, pierwszym na celowniku ministra, strajkuje 18 szpitali, w Lubelskiem 16 szpitali, a dziś dołączy do nich zamojski szpital papieski. W Łódzkiem kilkanaście, na Opolszczyźnie 6.
Rozjuszeni przez Dorna lekarze wystąpili tymczasem do ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry, żeby wszczął śledztwo w sprawie wyzysku w służbie zdrowia. W liście napisali, że czują się jak biali niewolnicy, bo harują czasem przez 55 godzin non stop, a wyciągają przy tym nędzne grosze.
Co na to Zbigniew Ziobro? Zastanawia się nad odpowiedzią dla lekarzy.
Lecz medyków to nie interesuje: przyjmują tylko pacjentów, których zagrożone jest życie, reszta niech leczy się sama! A jak ktoś nie daje sobie sam rady, może zadzwonić na uruchomioną przez strajkujących infolinię 0-800-889-684. Dowie się tam, co robić, jak zacznie umierać.
Na otarcie łez ze strajku wyłączono poradnie onkologiczne oraz specjalistyczne dla kobiet w ciąży i dzieci.
Ale to nie koniec strajkowej machiny. Za kilka dni do protestu dołączy lecznica w Sandomierzu. Tu lekarze najwidoczniej przestraszyli się gróźb ministra Dorna, że będzie karać za nielegalne strajki. W referendum strajkowym wypowie się więc cała załoga, ale już dziś wiadomo, że protest poprze wymagana większość.
A minister, jak zapowiedział dzisiejszy DZIENNIK, osobiście sprawdzi legalność protestów. Ma co sprawdzać. Na Śląsku, pierwszym na celowniku ministra, strajkuje 18 szpitali, w Lubelskiem 16 szpitali, a dziś dołączy do nich zamojski szpital papieski. W Łódzkiem kilkanaście, na Opolszczyźnie 6.
Rozjuszeni przez Dorna lekarze wystąpili tymczasem do ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry, żeby wszczął śledztwo w sprawie wyzysku w służbie zdrowia. W liście napisali, że czują się jak biali niewolnicy, bo harują czasem przez 55 godzin non stop, a wyciągają przy tym nędzne grosze.
Co na to Zbigniew Ziobro? Zastanawia się nad odpowiedzią dla lekarzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl