Dziennik Gazeta Prawana logo

Szpitale bankrutują, a politycy sobie latają

12 października 2007, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To skandal! Ćwierć miliona złotych - tyle ministerstwo zdrowia chce wydać na bilety lotnicze - ujawnia "Fakt". Lekarze z najbiedniejszych szpitali kręcą głowami - za takie pieniądze można kupić sprzęt niezbędny do ratowania życia!
Gdzie chcą latać urzędnicy? Bruksela, Luksemburg, Genewa - to tylko niektóre z długiej listy miejsc, jakie planują odwiedzić. Ministerstwo tłumaczy, że eksperci muszą latać na obrady Komisji Europejskiej. "Polska jest takim krajem, który powinien być reprezentowany, a nie robić z siebie dziada" - przekonuje dziennikarzy "Faktu" Paweł Trzciński, rzecznik ministra zdrowia.

Postawa ministerstwa nie podoba się lekarzom i pielęgniarkom. Szczególnie tym, którzy pracują w najbiedniejszych szpitalach. Takich jak ten w Kartuzach. "Dla nas to bardzo dużo pieniędzy. Moglibyśmy kupić potrzebne defibrylatory" - mówi Ewa Chwiałkowska, lekarka pracująca w tym szpitalu.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj