Lech Kaczyński chce uratować kieszenie artystów i naukowców! Prezydent ostro skrytykował plany obniżenia 50-procentowych kosztów uzyskania przychodów dla tych grup. To pomysł resortu finansów. Swe krytyczne uwagi prezydent Kaczyński przekaże minister Zycie Gilowskiej - czytamy w piątkowym wydaniu DZIENNIKA.
Plany odebrania ulg artystom i naukowcom prezydent określa jasno: "To rozwiązanie ryzykowne i niedostosowane do rzeczywistości". I na stanowczych słowach się nie
kończy. Prezydent działa. Już na piątek zaprosił do siebie rząd, w tym najważniejszą w sprawie minister Gilowską.
Lech Kaczyński ma nadzieję, że siła perswazji wystarczy, by wybić pomysł ze zniesieniem ulgi z głowy pani minister. Jeśli jednak to nie podziała, prezydent zapowiada, że stanie w obronie twórców i zawetuje krzywdzącą ich ustawę.
Te zdecydowane kroki Lech Kaczyński podjął po czwartkowym spotkaniu z rektorami wyższych uczelni, którzy po wyjściu z Belwederu byli wyraźnie podbudowani. Mniej budujące były to wieści dla resortu finansów. Tam dziennikarze gazety usłyszeli tylko: "Bez komentarza!"
Zachowanie prezydenta nie jest też w smak PiS-owi, bo w ten sposób głowa państwa występuje przeciw rządowi. "On ma inną optykę, bo sam pochodzi ze środowiska naukowego" - mówi DZIENNIKOWI szef klubu Przemysław Gosiewski.
Ale i w samej partii nie zapadła jeszcze decyzja, czy w Sejmie poprzeć rządowe cięcia na dochodach artystów. "Mamy wiele wątpliwości" - dodaje Gosiewski. Jest więc szansa, że artyści i naukowcy uratują zawartość swoich kieszeni.
Lech Kaczyński ma nadzieję, że siła perswazji wystarczy, by wybić pomysł ze zniesieniem ulgi z głowy pani minister. Jeśli jednak to nie podziała, prezydent zapowiada, że stanie w obronie twórców i zawetuje krzywdzącą ich ustawę.
Te zdecydowane kroki Lech Kaczyński podjął po czwartkowym spotkaniu z rektorami wyższych uczelni, którzy po wyjściu z Belwederu byli wyraźnie podbudowani. Mniej budujące były to wieści dla resortu finansów. Tam dziennikarze gazety usłyszeli tylko: "Bez komentarza!"
Zachowanie prezydenta nie jest też w smak PiS-owi, bo w ten sposób głowa państwa występuje przeciw rządowi. "On ma inną optykę, bo sam pochodzi ze środowiska naukowego" - mówi DZIENNIKOWI szef klubu Przemysław Gosiewski.
Ale i w samej partii nie zapadła jeszcze decyzja, czy w Sejmie poprzeć rządowe cięcia na dochodach artystów. "Mamy wiele wątpliwości" - dodaje Gosiewski. Jest więc szansa, że artyści i naukowcy uratują zawartość swoich kieszeni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|