Po ośmiu miesiącach zawieszenia Polska Ambasada w Rosji jest znów obsadzona. Do Moskwy przyjechał nowy ambasador - Jerzy Bahr. "Przyjęliśmy go bardzo serdecznie" - mówi dziennikowi.pl Mariusz Trzewoszewski, radca Polskiej Ambasady w Rosji. "Dużo przed nim pracy" - dodaje z uśmiechem.
I nie ma się co dziwić. Od października, od kiedy nasz dotychczasowy ambasador Stefan Meller został szefem MSZ, nie mieliśmy swojego ambasadora w Rosji. Uzbierało
się więc sporo spraw do załatwienia. A już 13 czerwca w Petersburgu rozpocznie się międzynarodowe forum ekonomiczne. Tu Jerzy Bahr będzie reprezentował nasz kraj.
Ale dziś miał jeszcze lekko i przyjemnie. Po ciepłym powitaniu nowy ambasador zwiedzał Moskwę, potem odpoczywał.
Jerzy Bahr ma 62 lata. Do misji dyplomatycznej przygotowany jest perfekcyjnie. Zna aż sześć języków: angielski, niemiecki, rosyjski, ukraiński, litewski i rumuński. Teraz uczy się czeskiego. W dyplomacji pracuje od roku 1974. Przed nominacją na ambasadora był szefem prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Ale dziś miał jeszcze lekko i przyjemnie. Po ciepłym powitaniu nowy ambasador zwiedzał Moskwę, potem odpoczywał.
Jerzy Bahr ma 62 lata. Do misji dyplomatycznej przygotowany jest perfekcyjnie. Zna aż sześć języków: angielski, niemiecki, rosyjski, ukraiński, litewski i rumuński. Teraz uczy się czeskiego. W dyplomacji pracuje od roku 1974. Przed nominacją na ambasadora był szefem prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl