Dziennik Gazeta Prawana logo

Powoływanie się na ministra to nie przestępstwo

12 października 2007, 11:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie są przestępcami, choć próbowali przeszkodzić komornikowi w licytacji, powołując się bezczelnie na ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Prokuratura w Poznaniu zbadała to, co zrobili posłowie Samoobrony - Józef Pilarz i Tadeusz Dębicki - i odmówiła wszczęcia śledztwa!
Postąpili nieetycznie, ale nie złamali kodeksu karnego. Prokuratura potwierdziła, że Pilarz i Dębicki próbowali przerwać licytację, powołując się na Zbigniewa Ziobrę. Mieli jednak szczęście. O odwołaniu licytacji sprzętu rolniczego, odebranego przez komornika Pilarzowi, nie zdecydowały ich bezczelne kłamstwa. Wcześniej Pilarz złożył w sądzie zgodne z prawem wnioski i to one przesądziły o przerwaniu licytacji.

Minister Ziobro mówił po zajściu, że nie zna Pilarza i Dębickiego, a nawet gdyby ich znał, to nie zajmuje się załatwianiem prywatnych spraw posłów. "Jeśli ktoś powołuje się na mnie, to jest to nadużycie i wyssana z palca teoria" - grzmiał i polecił prokuraturze zbadać sprawę.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj