Afera z plakatami wybuchła w czerwcu, kiedy Jacek Kurski oskarżył PO, że podczas kampanii prezydenckiej dogadała się z PZU. I bezprawnie odkupiła za grosze billboardy po nieudanej kampanii ubezpieczyciela "Stop Wariatom Drogowym".
Platforma zaprzeczyła. I pozwała Kurskiego za pomówienie. Mało tego. Przedstawiła dowody na to, że to Prawo i Sprawiedliwość korzystało z tanich plakatów PZU.
Czyli pomieszanie z poplątaniem - jak to zwykle bywa w naszej polityce. Tylko sądy nie mogą narzekać na nudę i brak pracy.
Publicznych przeprosin i 100 tysięcy złotych nawiązki na Caritas - tyle żąda Platforma Obywatelska od Jacka Kurskiego w związku z "aferą billboardową". Czy wygra w sądzie? Zobaczymy. Pierwsza rozprawa rusza 30 sierpnia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama