Mamy już oficjalnie nowego szefa rządu! Kilka minut po 20.00 prezydent Lech Kaczyński powierzył Jarosławowi Kaczyńskiemu misję tworzenia gabinetu. Wcześniej prezydent przyjął dymisję Kazimierza Marcinkiewicza.
"Życzę premierowi powodzenia w budowaniu IV RP" - powiedział prezydent Lech Kaczyński na początku uroczystości. Jego brat zapowiedział program swojego rządu
słowami: "Polska potrzebuje głębokiej przebudowy. Prace gabinetu będą się koncentrowały na naprawie Rzeczypospolitej".
"Dzieło podjęte przez gabinet Kazimierza Marcinkiewicza będzie kontynuowane" - zapewnił Jarosław Kaczyński zaraz po tym, jak prezydent powierzył mu misję tworzenia rządu.
Prezydent i nowy premier zgodnie podziękowali Kazimierzowi Marcinkiewiczowi za jego pracę. W uroczystości wzięli udział między innymi marszałkowie Sejmu i Senatu, Marek Jurek i Bogdan Borusewicz.
Teraz Jarosław Kaczyński musi zaproponować skład rządu. Prezydent na jego powołanie ma 14 dni. Następne 14 dni nowy premier ma na przedstawienie Sejmowi programu i zdobycie wotum zaufania. Dopiero uchwalenie wotum oznacza, że rząd może działać.
Wcześniej, w południe, w czasie prywatnej rozmowy prezydent podziękował Marcinkiewiczowi za dotychczasową pracę. Premier złożył dymisję na ręce głowy państwa w zaciszu gabinetu, z dala od kamer i dziennikarzy.
Dziś Kazimierz Marcinkiewicz ostatni raz poprowadził obrady swojego gabinetu. Żadnych ważnych decyzji rząd jednak nie podjął. Ministrowie zebrali się tylko po to, by premier mógł się z nimi pożegnać.
"Dzieło podjęte przez gabinet Kazimierza Marcinkiewicza będzie kontynuowane" - zapewnił Jarosław Kaczyński zaraz po tym, jak prezydent powierzył mu misję tworzenia rządu.
Prezydent i nowy premier zgodnie podziękowali Kazimierzowi Marcinkiewiczowi za jego pracę. W uroczystości wzięli udział między innymi marszałkowie Sejmu i Senatu, Marek Jurek i Bogdan Borusewicz.
Teraz Jarosław Kaczyński musi zaproponować skład rządu. Prezydent na jego powołanie ma 14 dni. Następne 14 dni nowy premier ma na przedstawienie Sejmowi programu i zdobycie wotum zaufania. Dopiero uchwalenie wotum oznacza, że rząd może działać.
Wcześniej, w południe, w czasie prywatnej rozmowy prezydent podziękował Marcinkiewiczowi za dotychczasową pracę. Premier złożył dymisję na ręce głowy państwa w zaciszu gabinetu, z dala od kamer i dziennikarzy.
Dziś Kazimierz Marcinkiewicz ostatni raz poprowadził obrady swojego gabinetu. Żadnych ważnych decyzji rząd jednak nie podjął. Ministrowie zebrali się tylko po to, by premier mógł się z nimi pożegnać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|