"Tak, tak, przestraszyliśmy się" - ironizuje Lepper w rozmowie z DZIENNIKIEM. "Tak się boimy, że już się trzęsę, jak widzę Kaczyńskiego. Taki jestem bojaźliwy".

Ale coś jednak było na rzeczy. Według DZIENNIKA Jarosław Kaczyński w sobotę dał szefowi Samoobrony ostro do zrozumienia, że powinien zapomnieć o jakichkolwiek dodatkowych umowach koalicyjnych. Bo Lepper chciał w ten sposób wymusić przyznanie Samoobronie stanowisk w ministerstwach siłowych. A teraz nie chce wracać do tej sprawy. "Ani słowa nie chcę o tym mówić" - ucina.

Lepperowi wystarczy zwykłe spotkanie z Kaczyńskim i Giertychem. Słowo prezesa PiS będzie dla niego ważniejsze niż pisemny aneks. Co szefowi Samoobrony musi obiecać premier Kaczyński? Że będzie realizował program prosocjalny. I to wystarczy. Andrzej Lepper przestanie grozić zerwaniem koalicji.

Więcej na temat nowych warunków politycznej współpracy przeczytasz w wywiadzie z Andrzejem Lepperem, w dzisiejszym DZIENNIKU.