Dziennik Gazeta Prawana logo

W Platformie wiedzieli o teczce Gilowskiej

13 października 2007, 14:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Janusz Palikot, poseł Platformy Obywatelskiej, już w styczniu mówił, że tajny współpracownik SB "Beata" to Zyta Gilowska. Jej teczka wkrótce wypłynie na światło dzienne - zapowiadał wtedy poseł. DZIENNIK dotarł do nagrania rozmowy Palikota, w którym opowiada on o hakach na wicepremier.

"Jeżeli w tym tygodniu nie wykończą jej tą teczką, to będzie funkcjonowała z tym wpisem" - tak do anonimowego rozmówcy mówił o Gilowskiej Janusz Palikot. Wtedy nikt jeszcze nie wiedział, że była wicepremier jest podejrzana o współpracę z SB. Zyta Gilowska podejrzewa, że cała sprawa była zaplanowana dużo wcześniej, a ona padła ofiarą świetnie przygotowanej prowokacji. Bo Palikot wiedział nie tylko, że w Lublinie działał TW "Beata", ale także, że "Beata" to Zyta Gilowska

Palikot odpiera te zarzuty. Twierdzi, że wszyscy w Lublinie wiedzieli o "Beacie". A skąd wiedział o aferze? Tłumaczy, że ją przewidział, bo kierował się... czystą intuicją. Gilowska domaga się, by prokurator przesłuchał Palikota i jego najbliższych współpracowników. To może być sposób na dojście do prawdy i ustalenie, kto i dlaczego chciał ją skompromitować.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj