Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokuratura nie chce ujawnić pisma Gilowskiej

13 października 2007, 15:25
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Gdańska prokuratura nabrała wody w usta i nie ujawni, co jest w liście, który wysłała do niej była wicepremier Zyta Gilowska. DZIENNIK twierdzi, że Gilowska oskarża w nim posła PO, Janusza Palikota. Palikot miał rozpowiadać znajomym, że była wicepremier to esbecka agentka o pseudonimie Beata. Na długo przed rozpętaniem całej afery.

Prokurator Adam Borzyszkowski potwierdził jedynie, że pismo doszło. I sprytnie zasłonił się tajemnicą śledztwa. Dodał tylko, że jeśli trzeba będzie kogoś przesłuchać, to się go przesłucha. I tyle.

O liście napisał DZIENNIK. Według gazety, Gilowska oskarża Palikota, że ten już w styczniu twierdził, że była wicepremier współpracowała z SB. Tymczasem afera z jej teczką zaczęła się dopiero w czerwcu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj