Stalinowskie prawo, które w 1950 roku ustanawiało 1 maja świętem państwowym, obowiązuje w wolnej Polsce. Od 17 lat żaden Sejm nie pokusił się o zmianę tej ustawy. Ale im głębiej w jej tekst, tym więcej śmiechu. Komu powierza się wykonanie ustawy? Według artykułu drugiego, Prezesowi Rady Ministrów. Czyli - dziś - Jarosławowi Kaczyńskiemu.
Posłowie, z którymi rozmawiał DZIENNIK, nie kryli zaskoczenia. "Rumienię się i wstydzę" - mówi Tadeusz Cymański (PiS). "Jeśli ustawa jest niezmieniona od 17 lat, to wstyd" - dodaje.
"Ta ustawa to chichot Stalina zza grobu i dotyczy nas wszystkich, nie tylko prawicy" - stwierdza Ryszard Kalisz (SLD).
Ciekawe tylko, która strona sceny politycznej pierwsza zaproponuje nowelizację? Lewica czy prawica? Zobaczymy po sejmowych wakacjach, pod koniec sierpnia.