Zgrabne kąpielówki, sylwetka zawodowego pływaka i te wymachy ramion! Kazimierz Marcinkiewicz udowodnił, że jest niezatapialny, nie tylko w polityce. "Fakt" podpatrzył byłego premiera, jak pływał pod Gorzowem Wielkopolskim.
"Jeszcze nie wyszedłem z wprawy. Cały czas mam uprawnienia ratownika wodnego, a to zobowiązuje do utrzymania formy" - zdradził "Faktowi" Marcinkiewicz.
Kąpielą w jeziorze w podgorzowskim Nierzymie były premier uczcił 25. rocznicę ślubu. To był jeden z ostatnich weekendów Marcinkiewicza w rodzinnych stronach. Teraz, jako komisarz Warszawy, na dobre przeniesie się do stolicy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|