Dziennik Gazeta Prawana logo

Agentem SB - "Delegatem" były trzy osoby?

13 października 2007, 16:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To może być nie jedna, ale trzy osoby. Tak o agencie SB - "Delegacie" mówi Lech Wałęsa. Donosiciel był w składzie delegacji Solidarności do Watykanu w 1981 roku. Sprawa wyszła na jaw w weekend.

"O wielu agentach nigdy się nie dowiemy, bo najbardziej istotne materiały zostały zniszczone przez bezpiekę" - powiedział były prezydent w wywiadzie dla radiowej Trójki.

Lech Wałęsa powtórzył, że "Delegat" powinien się sam ujawnić. Dodał, że jeśli nikt nie upubliczni nazwiska agenta, to zrobią to dziennikarze, których upoważnił do opracowania materiałów ze swojej teczki.

Jednym z głównych zadań "Delegata było doprowadzenie do wyboru Wałęsy na przewodniczącego Solidarności w 1981 roku napisało "Życie Warszawy", powołując się na akta IPN-u. Ten agent był jednym z najważniejszych ludzi bezpieki w Trójmieście.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj