Jak dowiedział się DZIENNIK, wytypowali pięć najważniejszych spraw, które zagwarantują, że władzy nie oddadzą przez osiem lat. Zarówno ekonomiści, jak i politycy opozycji nie mają wątpliwości: to jest możliwe, ale może spowodować poważny kryzys.
W Polsce byłby to ewenement. Jeszcze żadna partia nie rządziła dłużej, niż jedną kadencję. Politycy PiS nie mają jednak wątpliwości, że uda im się to, jako pierwszym. "Będziemy rządzić drugą, a może i trzecią kadencję" - zapewnia poseł PiS Artur Zawisza. Politycy opozycji zgadzają się, że to możliwe. Ale alarmują jednocześnie, że to dla Polski niebezpieczne. "Gdyby PiS rządziło drugą kadencję, grozić nam będzie kryzys: dalsze uwłaszczenie państwa, obsadzanie stanowisk różnymi kreaturami, wzrost bezrobocia, a nawet gospodarczy upadek" - wróży poseł PO Stefan Niesiołowski.
Jak PiS chce wywalczyć drugą kadencję? Ma pięć sposobów. Po pierwsze - budować jak najwięcej dróg. "Jarosław Kaczyński wierzy, że jeśli cała Polska będzie rozkopana budową dróg ekspresowych i autostrad, to wygramy każde wybory" - mówi DZIENNIKOWI jeden z polityków PiS. Poza tym partia braci Kaczyńskich będzie stawiać na rozbudowę infrastruktury społecznej i technicznej, czyli inwestować w szkoły i szpitale oraz podkreślać wzrost gospodarczy. Nadal ważnym punktem będzie walka z przestępczością i korupcją.
Opozycja i niezależni obserwatorzy nie wykluczają takiego scenariusza, ale na razie podchodzą do planów PiS ze spokojem. "Może być różnie. Spokojnie, są jeszcze trzy lata do wyborów" - chłodzi emocje były minister spraw zagranicznych Władysław Bartoszewski.