Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech Kaczyński woli latać komfortowo

12 października 2007, 13:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezydent Lech Kaczyński zmienił podniebny środek transportu. Już nie lata rozklekotanym śmigłowcem MI-8. Teraz głowę państwa wozi amerykański bell - pisze "Fakt".

Prezydent na tyle źle znosił loty rosyjskim helikopterem, że postanowił zmienić środek lokomocji na bardziej przyjazny dla pasażerów. Bell jest o niebo cichszy i wygodniejszy od starego i wysłużonego MI-8, który strasznie huczał i telepał. Rząd kupił bella 15 lat temu, tuż przed papieską wizytą w 1991 roku. Jednak mało z niego korzystał. Teraz to się zmieniło.

"To, z którego śmigłowca korzysta prezydent, zależy jedynie od tego, ile osób z nim leci" - wyjaśnia Tomasz Brzeziński z prezydenckiego biura prasowego. Ale co innego mówią lotnicy z 36. specpułku, który wozi najważniejsze osoby w państwie. Przyznają, że Lech Kaczyński zdecydowanie woli bella. I wcale się prezydentowi nie dziwią. "Bo też komfort jest nieporównywalny" - mówią "Faktowi".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj