Dziennik Gazeta Prawana logo

Bartoszewski odszedł z instytutu MSZ

12 października 2007, 13:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jak zapowiadał, tak zrobił. MSZ milczało, gdy Macierewicz pomawiał byłych szefów MSZ o wysługiwanie się ZSRR. Więc prof. Bartoszewski wystąpił z Rady Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Jeszcze rano sam przedstawiciel prezydenta zapowiadał, że zadzwoni do profesora Władysława Bartoszewskiego i poprosi, by ten nie odchodził z rady. Ale Bartoszewski był nieugięty. Wystąpił w proteście przeciw milczeniu szefowej dyplomacji Anny Fotygi. Bo pani minister nie zabrała głosu, gdy wiceszef MON zarzucił byłym szefom MSZ, że byli sowieckimi agentami.

Profesor Bartoszewski poczuł się urażony słowami Macierewicza, mimo że ten od razu wykluczył go z listy agentów.

"Myślę, że gdyby dzisiaj pani minister Fotyga zadzwoniła do pana Bartoszewskiego, to byłby ładny gest" - powiedział rano Andrzej Krawczyk z Kancelarii Prezydenta. Byłby, ale szefowa dyplomacji zlekceważyła sprawę. "Nikt z MSZ nie przekonywał mnie do zmiany decyzji" - powiedział Bartoszewski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj