To ma być lekarstwo na strajki, gdy lekarze odmawiają przyjęcia pacjentów. Teraz, jeśli pacjent pocałuje klamkę szpitala, to szef NFZ, regionalnego funduszu i dyrektor placówki, zapłacą aż trzy miesięczne pensje. Według Religi, to ich zdyscyplinuje do zapewnienia dobrej opieki medycznej chorym.
To jednak nie jedyne zmiany w służbie zdrowia. Nie będzie można zapisywać się do kilku lekarzy tej samej specjalności naraz. To wyeliminuje sytuacje, że jeden pacjent jest w pięciu kolejkach do tego samego lekarza i blokuje innym dostęp do badań.
Skończą się też prezenty od firm farmaceutycznych. Nagrody za dużą sprzedaż leków i zapisywanie preparatów jednej firmy będą traktowane przez ministra jako łapówki, a wszystkie takie sprawy trafią do prokuratury - czytamy w DZIENNIKU.