Dziennik Gazeta Prawana logo

Giertych wstrzymał śledztwo w sprawie kolegów

12 października 2007, 13:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Poskarżył się na prokuratorów, więc sprawa trafiła do innego miasta. Tak Giertych wstrzymał śledztwo. Prokuratura badała, czy polityk nie miał wpływu na wyciek milionów złotych z banku w Kaliszu.

Roman Giertych uniknął zarzutów. Śledczy ustalili, że gdy rada Wielkopolskiego Banku Rolniczego, w której zasiadał polityk LPR, głosowała nad niekorzystnymi decyzjami, on wychodził do toalety. Zarzuty usłyszeli za to współpracownicy Giertycha: Tomasz Połetko, pełnomocnik polityka, oraz Maciej Twaróg, honorowy wiceprezes Wszechpolaków i prywatnie zięć ministra Zbigniewa Wassermanna.

Prokuratura zebrała ponad 100 tomów akt. Tylko że teraz śledztwo stanie w miejscu. Wicepremier Giertych poskarżył się prokuratorowi krajowemu, że "wysocy rangą prokuratorzy" szukali na niego haków. Sprawa banku z kaliskiej prokuratury trafiła do łódzkiej. Ile czasu zajmie śledczym przeczytanie akt sprawy? Przynajmniej kilka miesięcy.

"Zrobiliśmy to po wniosku Romana Giertycha" - potwierdził w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" prokurator krajowy Janusz Kaczmarek. "Prokuratura kaliska od lat nie radzi sobie z tym śledztwem" - broni się Giertych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj