Jarosław Kaczyński korzysta z dobrej pogody pod koniec lata. Weekend spędza w Zakopanem. Pospaceruje po górach, naładuje akumulatory, a w poniedziałek - do pracy.
Premier zamieszkał w hotelu u stóp Nosala. Rano wybrał się na mszę do kościoła na Wiktorówkach. Na obiad wpadnie do gospody na Polanie Głodówka. Prowadzi ją słynna góralka Zofia Bigosowa. Już zapowiedziała, że poczęstuje szefa rządu swoją specjalnością - pstrągiem z patelni.
Wieczorem premier obejrzy mecz naszej reprezentacji z Finlandią. W niedzielę po śniadaniu pojedzie do Krakowa.
Wczoraj szef rządu przyjechał do Wadowic. Pojawił się na rozpoczęciu roku szkolnego w Zespole Szkół Ogólnokształcących im. Marcina Wadowity. W tej szkole uczył się młody Karol Wojtyła.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl