Lustracyjne zamieszanie dotknęło zakon jezuitów w Krakowie. Jeden z ojców napisał w swoim internetowym blogu, że z bezpieką współpracowało trzech urzędujących i jeden emerytowany biskup. Przełożony prowincji jezuitów zabronił mu pisania o tym.
Sprawę natychmiast skomentował ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Najbardziej znany zwolennik lustracji w Kościele widział dokumenty SB. Wynika z nich, że czterech księży, zarejestrowanych jako tajni współpracownicy, zostało później biskupami.
Za dwa miesiące Instytut Pamięci Narodowej ma opublikować wszystkie dane tajnych współpracowników, świeckich i duchownych. Wtedy - jak powiedział ksiądz Zaleski - może dojść do wielkiego szoku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl