Dziennik Gazeta Prawana logo

Protesty utknęły w warszawskich korkach

12 października 2007, 13:47
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wstali skoro świt, szybko pędzili do autokarów, potem tłukli się kilka godzin po dziurawych drogach, a teraz... stoją w sznurze samochodów i klną na czym świat stoi. Spora część protestujących nie zdąży na manifestacje, bo tkwi w korkach.

Nie przewidzieli, że aleja Krakowska, czyli najwygodnieszy wjazd do stolicy od południa, będzie rozkopana. Otwarty jest tylko jeden pas, zamiast trzech. Samochody posuwają się w ślimaczym tempie i już raczej nikt nie zdąży na manifestacje.

W tej sytuacji uwięzieni w autokarach sfrustrowani ludzie mogą jedynie zaprotestować przeciw długim remontom na dziurawych ulicach. Ten szczytny cel zjednoczyłby na pewno wszystkich przeciwników politycznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj