Większość mieszkań została sprzedana w latach 1996-98 według cen z 1990 roku. Politycy płacili za nie niecałe 2 tysiące złotych - czyli za ówczesną cenę połowy metra kwadratowego! Mieszkania dostali jako lokale służbowe z Urzędu Rady Ministrów, jeszcze w czasach PRL.
I tak, według ustaleń ABW, Jolanta i Aleksander Kwaśniewski kupili 77-metrowe mieszkanie za 1235 zł 17 gr, a Leszek i Aleksandra Millerowie za 93-metrowe zapłacili 1378 zł i 27 gr.
"Bardzo śmieszne" - uciął pytania Leszek Miller. Nie chciał rozmawiać na temat ceny i trybu, w jakim wykupił mieszkanie. Podobną reakcję telefon DZIENNIKA wywołał u Jolanty Kwaśniewskiej. "Śmieszno i straszno. Czekam, kiedy mnie i mężowi wyciągną niezapłacone mandaty" - komentowała była prezydentowa.
Z kolei Józef Oleksy, który wykupił swoje mieszkanie już w 1994 roku, przyznaje, że zapłacił niewiele. Uważa jednak, że wszystko było zgodnie z prawem. "Kiedy byłem premierem, tę sprawę wałkowała telewizja publiczna. Potem też nikt nie znalazł jakiegokolwiek powodu, aby zakwestionować tę transakcję" - mówi DZIENNIKOWI Oleksy.
Dlaczego służby specjalne badają sprawę zakupu lokali przez byłych prominentów? ABW uważa, że urzędnicy gminy Warszawa Wilanów, sprzedając te mieszkania, narazili gminę na
wielomilionowe straty - dowiedział się DZIENNIK.