Czy skompromitowani i niekompetentni kandydaci mają szansę wygrać wybory? Okazuje się, że tak. Bo często dla wyborców najważniejsze jest to, że wiedzą cokolwiek o swoim kandydacie, nawet jeśli jest to wiedza o jego przekrętach.
Kandydaci prześcigają się w pomysłach na oryginalną promocję. Wiesław Lewoc, dyrektor szczecińskiego domu kultury, który kandyduje do Sejmiku Zachodniopomorskiego z listy PO, na ulotce wyborczej pokazał się półnagi i tarzający w śniegu z hasłem: „sprawdza się w trudnych sytuacjach”. W ten sposób Lewoc chce zwrócić na siebie uwagę i mimo 11. miejsca na liście chce wygrać wybory. "Jestem artystą i mam nieco inne spojrzenie na świat. Nie podobają mi się ulotki ze sztampowymi zdjęciami w garniturach i z doklejonym uśmiechem" - tłumaczy DZIENNIKOWI Lewoc.
Śnieżny mors to jednak nie największe niebezpieczeństwo dla wyborców. Wśród kandydatów do samorządów są po prostu pospolici przestępcy. W Poznaniu z listy PO będzie kandydować na radnego Andrzej C., który tuż po zamknięciu list wyborczych został aresztowany pod zarzutem gwałtu na 16-letniej dziewczynie. Gdy przestępstwo wyszło na jaw, Platforma zaapelowała, by ludzie na niego nie głosowali. Ale na wyrzucenie go z listy było już za późno.
Lokalna władza przyciąga też tych, którzy mają na swoim koncie finansowe przekręty. Kandydatka PiS na radną w Poznaniu Janina Jach wspólnie z córką okradła z pieniędzy przedszkole nr 142. Natomiast z okręgu pilskiego liderem PSL do sejmiku jest Józef Lewandowski, skazany na rok w zawieszeniu za narażenie samorządu obecnej kadencji na ok. 1,5 mln zł strat.
Osobliwym przypadkiem jest Lech Tempczyk, kandydat na prezydenta Sopotu z komitetu Budujemy Nowy Sopot. Ma na koncie wyrok za jazdę samochodem po alkoholu. Procesują się z nim też sąsiedzi. Twierdzą, że kandydat na prezydenta Sopotu wielokrotnie ich wyzywał. Do sąsiadki miał m.in. powiedzieć: „Ty stara śmierdząca Żydówko, nie wejdziesz do domu, potnę ci ten obrzydliwy łeb!” - pisze DZIENNIK.
Wśród kandydatów są również ci, którzy politycznego doświadczenia mogą się uczyć od swoich krewnych. W wyborach startuje m.in. bratanek wicepremiera Andrzeja Leppera - Bogusław Lepper, Magda, Anna i Danuta Hojarskie, żona byłego premiera Ludgarda Buzek czy syn europosła Marek Pęk.
Na listach jest też wielu piłkarzy: Radosław Majdan, Robert Dymkowski, Arkadiusz Bilski, Krzysztof Adamczyk czy Grzegorz Lato. Czy mają wystarczające kompetencje, by zajmować się samorządową polityką? "Oczywiście, że tak" - odpowiada Majdan, który popularność zawdzięcza głównie żonie, znanej piosenkarce Dodzie. Piłkarz Pogoni Szczecin mówi, że mieszkał w Turcji, Izraelu, Grecji, Belgii i w Krakowie, ma tam mnóstwo znajomych w komisji kultury, oświaty, sportu - więc sobie poradzi.