"Jeszcze jedno pytanie. Ale nie od tej małpy w czerwonym" - tak prezydent Kaczyński zareagował na konferencji prasowej w Brukseli na pytanie ministra Andrzeja Krawczyka, kiedy skończyć spotkanie z dziennikarzami. Kaczyński nazwał tak polską dziennikarkę w czerwonym żakiecie. Gdy ujawniły to media, prezydent powiedział, że to była prywatna wymiana zdań.
Ściszony głos prezydenta zarejestrowały mikrofony na stole. Prezydencki minister zapytał Lecha Kaczyńskiego, czy ten chce już zakończyć unijną konferencję prasową w Brukseli. A ten
odpowiedział: "Jeszcze jedno pytanie. Ale nie od tej małpy w czerwonym".
Minister Krawczyk nie dosłyszał i zapytał: "Proszę?". A prezydent powtórzył: "Nie od tej w czerwonym". Chodziło o Ingę Rosińską z TVN24. Ostatecznie
polska dziennikarka nie zadała pytania.
Lech Kaczyński nie chciał tego komentować, bo "była to jedynie prywatna wymiana zdań". Dodał tylko, że w prywatnych rozmowach różnie nazywa dziennikarzy i innych ludzi. I zastrzegł, że jego uwaga o dziennikarce nie miała związku z jej urodą, bo w tej kwestii - jak powiedział - jest dokładnie odwrotnie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|