Polska naruszyła prawo do pokojowego korzystania z własności i dyskryminuje Niemców - twierdzi firma. "Do trybunału trafi około 40-50 pozwów" - zapowiada jej przedstawiciel Gerwald Stanko.
"Jeśli to prawda, to może to uruchomić mechanizmy bardzo niebezpieczne dla Polski" - skomentował prezydent Lech Kaczyński.
Szef firmy Rudi Pawelka mówi, że zebrał tysiące pozwów o odszkodowania dla Niemców, którzy zostawili po wojnie swoje majątki w Polsce. Specjaliści twierdzą, że pieniędzy może zażądać nawet 9 milionów osób. Jeśli tylko kilkuset osobom udałoby się dostać odszkodowanie, spowodowałoby to lawinę kolejnych żądań.
Powiernictwo Pruskie powstało 6 lat temu. Firma stara się o zwrot majątków pozostawionych przez Niemców przymusowo wysiedlonych po II wojnie światowej z Polski albo o odszkodowanie od władz polskich. Niemieckie władze oficjalnie odcinają się od działań firmy.