Dziennik Gazeta Prawana logo

Za 40 dni pracy 42 tys. złotych nagrody

12 października 2007, 15:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dyrektor generalny Ministerstwa Pracy Ryszard Wijas dostał 42 tys. zł nagrody. Za to, że przepracował tylko 40 dni roboczych. W grudniu sześć dni był na urlopie, kolejne dziesięć dni wolnego wziął już w tym roku. To nie przeszkadzało, żeby kierownictwo przyznało mu nagrodę.

Dyrektor mówi, że nagrody mu się należały, bo cały ubiegły rok ciężko pracował w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim, a potem - decyzją premiera - został przeniesiony do resortu pracy.

Wijas dostał pieniądze w dwóch ratach. Pierwsza - 12 tys. zł, kolejna - 30 tys. zł. Wijas w rozmowie z "Życiem Warszawy" zaprzecza: "To nie było aż tyle". A ile? "Nie powiem, bo to informacja, która podlega ustawie o ochronie danych osobowych" - odpowiada dyrektor.

Szef gabinetu politycznego minister pracy mówi, że Anna Kalata ma prawo przyznawać nagrody swoim urzędnikom nawet co miesiąc.

Dla byłego szefa Rady Służby Cywilnej Marka Rockiego przyznawanie nagród na tajnych zasadach z publicznych pieniędzy "pachnie układem". Nagrodę powinno się przyznawać za szczególne osiągnięcia - powiedział Rocki "Życiu Warszawy".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj