Aleksander Gudzowaty twierdzi, że minister Antoni Macierewicz złamał prawo. Złożył do prokuratury zawiadomienie, w którym oskarża polityka, że prowadził nielegalne śledztwo w jego sprawie.
Według Gudzowatego, Macierewicz popełnił przestępstwo, przesłuchując Marcina Kosska, szefa jego ochrony - doniósł "Wprost". Podobne doniesienie złożył w prokuraturze sam Kossek.
Chodzi o zeznania przed komisją likwidacyjną WSI. Minister miał pytać Kosska nie o sprawy kontrwywiadu, a o firmę biznesmena - "Bartimpex". Ponoć Macierewicz oskarżył wtedy Gudzowatego, że ten dba o interesy Rosji, a nie Polski.
Macierewicz miał także zmuszać Kosska, by ten powiedział wszystko, co wie o śledztwie w sprawie dotyczącej zagrożenia życia i bezpieczeństwa Aleksandra Gudzowatego i jego rodziny.
Zarzuty postawione Antoniemu Macierewiczowi w doniesieniach to "nadużycie funkcji i niedopełnienie obowiązków ze szkodą dla interesu publicznego i prywatnego".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|