Zalewski, Natalli-Świat, Kowal - te nazwiska pojawiają się na giełdzie kandydatów do fotela po Marku Jurku. Ale marszałkiem Sejmu może zostać kto inny. Jeśli politycy PiS się nie porozumieją, premier zaproponuje na tę funkcję Jarosława Zielińskiego, obecnego wiceministra spraw wewnętrznych i administracji - dowiedział się dziennik.pl.
Zgłoszenie Zielińskiego ma być kompromisem. Według naszego rozmówcy z PiS, komitet polityczny partii nie może się zdecydować, którą z osób wybrać. Niektórzy członkowie woleliby Aleksandrę Natalli-Świat, inni Pawła Zalewskiego, jeszcze inni - Pawła Kowala. Zegar tyka, a wciąż nie ma porozumienia.
W tej sytuacji premier ma zgłosić kandydaturę Zielińskiego. To właśnie o obecnym zastępcy ministra Janusza Kaczmarka myślał premier, gdy mówił o kandydacie, do którego media jeszcze nie dotarły.
Oficjalnie politycy PiS milczą. Szef klubu PiS Marek Kuchciński powtarza tylko formułkę, że w partii jest dużo ludzi, którzy mogliby pełnić najważniejsze funkcje w kraju.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|