Dziennik Gazeta Prawana logo

Sześciu agentów ABW odpowie za śmierć Blidy

13 października 2007, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sześć osób odpowie dyscyplinarnie za śmierć Barbary Blidy, która zastrzeliła się, gdy do jej domu weszli agenci ABW. Trójka funkcjonariszy, którzy byli na miejscu może dodatkowo usłyszeć zarzuty od prokuratora. Stanie się tak, jeśli okaże się, że kłamali o przebiegu samobójstwa - dowiedział się dziennik.pl od ministra-koordynatora specsłużb Zbigniewa Wassermanna.

"Funkcjonariusze nie dopełnili obowiązków. Postąpili niezgodnie z instrukcją. Ta sytuacja wymknęła się spod ich kontroli. Była reżyserowana przez panią Blidę" - uważa Wassermann. Sześcioro funkcjonariuszy ABW, którzy odpowiedzą za śmierć byłej posłanki SLD, to troje agentów, którzy byli u niej w domu, ich dwaj przełożeni oraz funkcjonariusz, który przygotował plan działania. Wszystkim grozi nawet zwolnienie ze służby.

Wassermann powiedział też dziennikowi.pl, że jeśli okaże się, że agenci kłamali o przebiegu samobójstwa Blidy, odpowiedzą karnie. Mogą usłyszeć zarzuty utrudniania śledztwa i składania fałszywych zeznań. A wersja o tym, że agenci ABW kłamali nie jest nieprawdopodobna - po samobójstwie Blidy pojawiło się wiele spekulacji, często sprzecznych ze sobą.

Minister poinformował też dziennik.pl, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro może odtajnić dwa śledztwa: to, które prowadzone było w sprawie ewentualnych przekrętów Blidy, oraz śledztwo po jej śmierci.

Wassermann zapewnił, że agenci ABW nie zachowywali się agresywnie wobec Blidy i robili wszystko, by jej nie przestraszyć. "Poinformowali, kim są, wylegitymowali się. Funkcjonariusze nie posiadali długiej broni, nie byli ubrani w kurtki z napisem ABW. Pozwolili skontaktować się z adwokatem" - mówił minister.

Wassermann dodał, że na prośbę Blidy agentka zostawiła ją samą w łazience, czekała na korytarzu przy otwartych drzwiach. Wtedy była posłanka wyjęła broń i zabiła się. Dlatego - jak informuje wprost.pl - po samobójstwie Blidy ABW zmieni procedury postępowania z zatrzymanymi. Mają być zaostrzone środki ostrożności i prawdopodobnie każda osoba, która ma być zatrzymana, zostanie skuta kajdankami i przeszukana przez funkcjonariuszy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj