Premier Jarosław Kaczyński nie zostawia suchej nitki na Lechu Wałęsie i Aleksandrze Kwaśniewskim. Obaj byli prezydenci chcą w połowie maja zorganizować konferencję w obronie - ich zdaniem - zagrożonej demokracji w Polsce.
Kaczyński broni rządu. Według niego demokracja w Polsce jest, a przeciwników politycznych nikt nie ściga. Mogą tworzyć własne partie polityczne, głosować na kogo chcą, czy publicznie krytykować władze. Dlatego oskarża byłych prezydentów i ich zwolenników o propagandę w stylu Goebbelsa. Twierdzi, że oni tak długo kłamią o obecnych władzach, aż ktoś w te kłamstwa uwierzy.
Jednocześnie premier broni dziennikarzy, którzy chwalą polskie władze. Według Jarosława Kaczyńskiego muszą pisać pod pseudonimami, inaczej opozycyjne media ich prześladują.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz