Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzeba otworzyć archiwa SB

13 października 2007, 14:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Po wyroku Trybunału większość partii w Sejmie chciałoby otwarcia archiwów SB. Platforma Obywatelska już zgłosiła odpowiedni projekt ustawy. Zgłoszenie własnych zapowiedziały Samoobrona i LPR. Ujawnienie akt popierają też prezydent i premier. Najdalej idzie Liga. Roman Giertycha mówi, żeby ujawnić wszelkie dane, nawet te dotyczące życia intymnego.

Każda z partii ma na to inne pomysły.

Jeden z liderów PO Jan Rokita zaapelował do wszystkich partii politycznych, żeby poparli propozycję Platformy. " W krótkim czasie, w ciągu kilku najbliższych dni jesteśmy w stanie z takim projektem w imieniu Platformy wystąpić". Platforma zgłosiła już wcześniej projekt ustawy w Sejmie. Chciała w nim ujawnienia archiwów SB, ale bez danych z życia intymnego. Projekt przepadł w Sejmie.

Teraz z PO zgadza się Samoobrona. "Jesteśmy za otworzeniem teczek, ale nie ujawniajmy danych wrażliwych" - mówi Marcin Piskorski. Jeśli dojdzie do otwarcia archiwów, partia Leppera będzie starać się o to, żeby publikować tylko "dokumenty oryginalne".

Liga Polskich Rodzin idzie najdalej. Chce pełnego otwarcia archiwów Instytutu Pamięci Narodowej. Zapowiada, że w poniedziałek złoży w Sejmie projekt ustawy, która umożliwi każdemu obywatelowi wgląd w archiwa IPN.

"Jeśli Trybunał Konstytucyjny uzna ustawę za sprzeczną z konstytucją, to sądzę, że nie będzie innego wyjścia, choć to rozwiązanie brutalne" - tak prezydent Lech Kaczyński mówił kilka dni temu o potrzebie otworzenia archiwów Instytutu. A tuż po ogłoszeniu wyroku przez TK stwierdził, że swoje zdanie o lustracji podtrzymuje.

Czy PiS zdecyduje się ujawnić wszystkie teczki SB? Decyzji jeszcze nie ma. Zbigniew Girzyński, sekretarz klubu PiS, powiedział dziennikowi.pl, że jego partia chce poczekać na szczegółowe uzasadnienie wyroku. "W zależności od niego podejmiemy decyzję, czy ulepszać tę ustawę, czy otwierać archiwa" - tłumaczył. Dodał, że jeśli zastrzeżeń będzie tak dużo, że nic nie zostanie z istoty ustawy, to zapewne PiS przychyli się do zdania premiera i prezydenta, którzy chcą otwarcia archiwów Instytutu.

Podobnie ostrożny jest Adam Lipiński, minister w Kancelarii Premiera. "Trzeba się zastanowić, czy tę ustawę zmienić, czy jednak okaże się, że trzeba będzie zdecydować się na otwarcie archiwów" - powiedział dziennikowi.pl.

Jak się jednak dowiedzieliśmy ze źródeł zbliżonych do kierownictwa partii, nawet jeśli decyzja o ujawnieniu teczek zapadnie, nie nastąpi to zbyt szybko.

Powód? Prawo i Sprawiedliwość nie ma jeszcze przygotowanego projektu ustawy, która by pozwoliła ten plan wprowadzić w życie. Dziś wieczorem członkowie partii zbiorą się na posiedzeniu Rady Politycznej PiS. Choć spotkanie było zaplanowane dużo wcześniej, nikt nie ma wątpliwości, że rozmowa również będzie dotyczyła wyroku Trybunału.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj