Poseł Arkadiusz Mularczyk, który oskarżył dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego o związki z PRL-owskimi służbami bezpieczeństwa grozi, że każdym zarzutem o zatajenie informacji przed Trybunałem wobec niego zajmie się kancelaria adwokacka.
"Jeśli pomawiany będę nadal, to podejmę odpowiednie działania prawne" - zapowiada Mularczyk. I dodaje, że zamierza zająć się każdą "osobą, instytucją, medium", które przekaże informacje, iż wprowadził Trybunał w błąd, nie przekazując pełnych danych o zawartości teczek dwóch sędziów wykluczonych z rozprawy.
Poseł Mularczyk podczas rozprawy TK oświadczył, że dwóch sędziów TK było zarejestrowanych jako źródła informacji wywiadu. Nie powiedział jednak, że jeden odmówił służbom współpracy, a drugiego zarejestrowano dopiero w czerwcu 1989 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|