Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewe zwolnienie dla Rywina

13 października 2007, 14:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Załatwiałem lewe zwolnienia lekarskie dla skazanego Lwa Rywina - takie zeznania w prokuraturze złożył jeden ze świadków w śledztwie. Twierdzi, że pośredniczył między adwokatami, rodziną Rywina i lekarzami - pisze "Rzeczpospolita".

Łódzcy prokuratorzy wyjaśniają, czy przedłożone w sądzie przez obrońców Lwa Rywina zwolnienia lekarskie były "kupione". Zeznający w tym śledztwie Konrad T. poważnie obciążył Rywina. Twierdzi, że spotykał się z obrońcą Rywina mec. Markiem Małeckim, a także z synem producenta filmowego, gdy w 2004 roku przed stołecznym sądem obrońcy toczyli batalię o wypuszczenie Rywina z więzienia.

Świadek twierdzi, że zaoferował załatwienie opinii lekarskiej, która umożliwi Rywinowi wyjście na wolność. Obrońca Rywina zaprzecza, by spotykał się z Konradem T.

Konrad T. jest świadkiem, dzięki któremu policjantom z Centralnego Biura Śledczego udało się w marcu schwytać skorumpowanego warszawskiego prokuratora Krzysztofa W. na gorącym uczynku wzięcia 300 tysięcy złotych łapówki. Prokurator jest podejrzany o branie łapówek w zamian za załatwianie decyzji o uchylaniu aresztów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj