"Obecna koalicja rządowa to koalicja paranoików ogarniętych obsesją ścigania urojonych wrogów" - stwierdził szef SLD. Mówił, że PiS, Samoobrona i LPR zmieniają polską rzeczywistość na gorsze i tylko jej odsunięcie tej koalicji od władzy "może przynieść korzystną zmianę".

Z kolei sekretarz generalny Sojuszu - Grzegorz Napieralski - uznał, że pod rządami koalicji PiS-Samoobrony-LPR Polska traci wiarygodność na arenie międzynarodowej. "Tracimy ją na własne życzenie" - stwierdził Napieralski. I dodał, że Polska jest przez rządzących ośmieszana, gdyż pokazują oni swoją zaściankowość, frustrację i uprzedzenia.

Napieralski powiedział też, że szef Kontrwywiadu Antoni Macierewicz i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powinni stanąć przed Trybunałem Stanu. - Władza nie jest bezkarna i musi mieć tego świadomość - podkreślił Napieralski. Bo - jego zdaniem - prokuratura, policja i podlegające rządowi służby specjalne zostały wykorzystane z naruszeniem prawa - przede wszystkim w sprawie samobójczej śmierci byłej posłanki SLD, minister budownictwa Barbary Blidy.

Ale dostało się nie tylko koalicji. Szef Sojuszu zaatakował także Platformę Obywatelską. Uznał tę partię za brata bliźniaka PiS, który nie ma żadnego programu, a funkcjonuje tylko dzięki marketingowi politycznemu. "Tydzień temu Donald Tusk mówił, że w Polsce jest duszna atmosfera, zapomniał tylko powiedzieć, że za tę duszą atmosferę odpowiada tak samo jak PiS" - podkreślał szef Sojuszu.

Trzeba było czekać kilkadziesiąt minut krytykowania prawicy, by szefowie SLD wreszcie przedstawili konkretne propozycje swojego ugrupowania. Wszystkie świadczą o tym, że Sojusz skręca ostro w lewo, by odzyskać wyborców, którzy głosują na Samoobronę. Zapowiedzi SLD dotyczą przede wszystkim spraw socjalnych, między innymi płacy minimalnej.

Jednak długie przemówienie Olejniczaka nie spotkało się z życzliwym przyjęciem. Delegaci obdarzali szefa SLD tylko szczątkowymi brawami. Może to oznaczać, że w jutrzejszych wyborach władz partii, Olejniczak przepadnie z kretesem.

Według informacji dziennika.pl, jutro były prezydent Aleksander Kwaśniewski ma ogłosić na konwencji SLD, że staje na czele rady Programowej koalicji Lewicy i Demokratów.