Dziennik Gazeta Prawana logo

SLD: Koalicja rządowa to koalicja paranoików

13 października 2007, 15:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szef SLD ostro krytykuje koalicję. Otwierając konwencję Sojuszu, oskarżył rząd o marnowanie szansy na rozwój Polski. Obiecał, że gdy lewica wróci do władzy, to podniesie płace minimalne do 1,4 tysiąca złotych. I zapowiada, że SLD chce wygrać wybory w 2009 roku, by posprzątać po PiS-ie.

"Obecna koalicja rządowa to koalicja paranoików ogarniętych obsesją ścigania urojonych wrogów" - stwierdził szef SLD. Mówił, że PiS, Samoobrona i LPR zmieniają polską rzeczywistość na gorsze i tylko jej odsunięcie tej koalicji od władzy "może przynieść korzystną zmianę".

Z kolei sekretarz generalny Sojuszu - Grzegorz Napieralski - uznał, że pod rządami koalicji PiS-Samoobrony-LPR Polska traci wiarygodność na arenie międzynarodowej. "Tracimy ją na własne życzenie" - stwierdził Napieralski. I dodał, że Polska jest przez rządzących ośmieszana, gdyż pokazują oni swoją zaściankowość, frustrację i uprzedzenia.

Napieralski powiedział też, że szef Kontrwywiadu Antoni Macierewicz i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powinni stanąć przed Trybunałem Stanu. - Władza nie jest bezkarna i musi mieć tego świadomość - podkreślił Napieralski. Bo - jego zdaniem - prokuratura, policja i podlegające rządowi służby specjalne zostały wykorzystane z naruszeniem prawa - przede wszystkim w sprawie samobójczej śmierci byłej posłanki SLD, minister budownictwa Barbary Blidy.

Ale dostało się nie tylko koalicji. Szef Sojuszu zaatakował także Platformę Obywatelską. Uznał tę partię za brata bliźniaka PiS, który nie ma żadnego programu, a funkcjonuje tylko dzięki marketingowi politycznemu. "Tydzień temu Donald Tusk mówił, że w Polsce jest duszna atmosfera, zapomniał tylko powiedzieć, że za tę duszą atmosferę odpowiada tak samo jak PiS" - podkreślał szef Sojuszu.

Trzeba było czekać kilkadziesiąt minut krytykowania prawicy, by szefowie SLD wreszcie przedstawili konkretne propozycje swojego ugrupowania. Wszystkie świadczą o tym, że Sojusz skręca ostro w lewo, by odzyskać wyborców, którzy głosują na Samoobronę. Zapowiedzi SLD dotyczą przede wszystkim spraw socjalnych, między innymi płacy minimalnej.

Jednak długie przemówienie Olejniczaka nie spotkało się z życzliwym przyjęciem. Delegaci obdarzali szefa SLD tylko szczątkowymi brawami. Może to oznaczać, że w jutrzejszych wyborach władz partii, Olejniczak przepadnie z kretesem.

Według informacji dziennika.pl, jutro były prezydent Aleksander Kwaśniewski ma ogłosić na konwencji SLD, że staje na czele rady Programowej koalicji Lewicy i Demokratów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj